Jak radzić sobie z trudnymi emocjami w pracy i życiu?


Czas czytania 13 minut

Po co nam wiedza o samej_ym sobie? Czy ważne jest, aby umieć nazwa emocje jakie odczuwamy? I... zarządzać nimi? Czy zadbanie o własne emocje to profilaktyka zdrowotna? Badania wykazują, że osoby pracujące w sektorze kreatywnycm są bardziej narażone na wypalenie zawodowe niż w innych branżach. O tym, jak ważne są emocje w naszym życiu zawodowym i prywatnym, rozmawiamy z Remigiuszem Nestorem Kowalskim, autorem książki „Kreator spokoju”, którą PURPOSE objął patronatem medialnym.

 

Poszukiwanie rozwiązań dotyczących podniesienia jakości naszego życia stało się teraz dość powszechne. Czy jednak w natłoku rożnych rozwiązań, coraz to nowych metod, niekończącej się liczby mentorów, coachów, etc. – w ogóle możliwe jest znalezienie skutecznej i odpowiedniej dla nas metody?

Oczywiście, że jest możliwe. Znalezienie skutecznej dla siebie metody radzenia sobie z emocjami to tak naprawdę znalezienie odpowiednich narzędzi, a żeby wybrać najskuteczniejsze dla siebie narzędzia, trzeba dobrze poznać siebie. To zaś przekłada się na pozytywne zmiany we wszystkich obszarach życia – np. na relacje w pracy, ale nawet na wydajność naszego odpoczynku.

Jak poszukiwać takiej metody, aby nie tracić czasu na poszukiwania? Prościej jak szukać aby znaleźć? W końcu najważniejsze jest zadziałanie żeby było lepiej, a nie rozdrabnianie się i rozwlekanie tematu… chyba, że Pan ma inne zdanie.

Być może są osoby, które mają zupełnie inne zdanie na ten temat, ja natomiast jestem zwolennikiem skutecznych, konkretnych działań przynoszących wymierne rezultaty. Dlatego też na przykład moje poradniki mają taką kompaktową formę. Wracając jednak do meritum: każdy z nas różni się podejściem do rzeczywistości. Na różnych etapach życia bliżej nam do zdecydowanie innych rozwiązań. Warto zatem zwrócić uwagę, w jakim z obszarów swego człowieczeństwa czujemy się najbardziej ugruntowani. Ktoś będzie fundament w swojej filozofii życiowej opierał na swej fizyczności, ktoś inny na umyśle, inna osoba będzie przede wszystkim ugruntowana w sferze duchowej. Dlatego szukanie najskuteczniejszej metody zalecałbym zacząć od tej sfery, która w danym momencie życia jest nam najbliższa. Na dłuższą metę nie ograniczałbym się tylko do niej. Żadna ze sfer, z których składa się człowiek, nie funkcjonuje bez pozostałych. Warto więc poznać więcej metod, przetestować, przekonać się, które z nich są dla nas najwygodniejsze i przynoszą najbardziej zadowalające rezultaty. Dzięki temu w przyszłości będziemy operować zestawem kilku metod, które możemy wykorzystywać zależnie od sytuacji i łączyć je w najskuteczniejsze zestawy.



Często jest tak, że zamiast rozwiązać „problem” oddalamy go, odkładamy, udajemy, że nie istnieje, ale… z reguły problem wraca i to w złym momencie, albo zbyt rozrośnięty. Jak nie odkładać?

W tym przypadku analogie do zarządzania emocjami można znaleźć w zarządzaniu sobą w czasie. Coś, czemu nadamy niewłaściwy priorytet, wróci do nas i przypomni o sobie w formie „pożaru”. Z zarządzaniem emocjami jest dokładnie tak samo. Udawanie, że czegoś nie ma, wypieranie czy zaprzeczanie, to jak składowanie żarzących się jeszcze węgli w drewnianej stodole. Może będą zużywać cały zapas tlenu znajdujący się w tym budynku i wypełniać go gryzącym toksycznym dymem, a może kolejne otwarcie drzwi do tego miejsca spowoduje, że powiewem powietrza jakaś iskra zostanie przeniesiona na palny element i wybuchnie pożar. Świadomość tego powinna alarmować nas i pchać do szukania rozwiązań. Nie jest tajemnicą, że mnóstwo chorób ma swoje podłoże bardzo często w niewłaściwie przeżytych, tłumionych lub wypartych emocjach. Mam tu na myśli takie schorzenia jak cukrzyca, choroby wieńcowe, zaburzenia adaptacyjne, depresje, a nawet nowotwory. Warto więc rozwijać swoją wiedzę w tym zakresie, bo rozwój i ewolucja to immanentna cecha otaczającego nas świata. Jednak niestety znacząca większość ludzi pragnie na stałe zatrzymać się w jednym wygodnym, nawet niekoniecznie do końca przyjemnym momencie, i trwać pomimo związanych z tym kosztów, na przykład zdrowotnych.

Co to znaczy „brak umiejętności zarządzania emocjami”? Jak mogę poznać, że dotyczy to mnie?

Nieumiejętność zarządzania emocjami objawia się w zaprzeczaniu emocjom. Udawaniem, że się emocji nie ma, że się ich nie czuje. Tłumienie emocji i chowanie ich pod udawanym uśmiechem również jest dowodem na brak umiejętności zarządzania emocjami. Próba przybierania pozy stoika, udawanie, że doświadczana sytuacja nie ma większego znaczenia. Sięganie po strategie ucieczkowe, takie jak uciekanie od rzeczywistości w świat wirtualny, oddawanie się bez reszty jakimś pasjom lub przyjemnościom, a potem znieczulanie się za pomocą substancji: od leków przez alkohol oraz narkotyki. Inne „objawy” to uciekanie w pracę, perfekcyjne koncentrowanie się na obowiązkach, kolejnych celach czy zadaniach tak, aby nie pozostawić sobie choć cienia czasu na doświadczanie ewentualnych wątpliwości i strachu, co często na dłuższą metę jest przyczyną wypalenia zawodowego. Nadmierny krytycyzm wobec innych uszczypliwości, ironia i cynizm – to może być również objaw braku umiejętności zarządzania emocjami. Rozładowywanie emocji w sposób niekontrolowany, połączony z niszczeniem jakichś przedmiotów, a w skrajnym przypadku kierowaniem agresji wobec innych osób. Te objawy mogą występować pojedynczo, mogą też w związku z narastaniem emocji ewoluować od tych mniej widocznych dla osób postronnych do takich, które są bardzo widoczne i odczuwalne dla otoczenia.

Po co tak naprawdę mi umiejętności zarządzania emocjami? Czy aktualnie już wszystkim musimy zarządzać?

Nie musimy zarządzać wszystkim, ba, nawet nie możemy, bo nie na wszystko mamy wpływ. Natomiast zarządzanie emocjami to kompetencja, która jest najbardziej wartościowa dla osoby, która ją posiada, ponieważ to jej zdrowie jest w ten sposób chronione. Zatem jest to przejaw miłości własnej. Skoro kochamy siebie to i nasze otoczenie możemy miłością obdarzyć.

 

Jak ta umiejętność przydaje się w pracy zawodowej osób pracujących w sektorze kreatywnym? Czy przedstawiciele sektora kreatywnego są bardziej narażeni na „problemy” wynikające z „działania emocji”?


Agencja TBWA Worldwide opublikowała w 2022 roku wyniki badania pracowników z sektora kreatywnego, które wskazuje, że już 80 procent przebadanych pragnie pomocy pracodawcy w odnajdowaniu równowagi między życiem zawodowym, a prywatnym. W porównaniu do średniej wśród innych grup zawodowych wskaźnik niezadowolenia z work-life balance jest o 9 punktów procentowych wyższy. Liczby zatem jasno wskazują na swoisty kryzys wśród pracowników tej branży. Kompetencja zarządzania emocjami jest bardzo istotna w celu uniknięcia wypalenia zawodowego.


Jak ważna jest obserwacja tego, co dzieje się w naszym ciele i jak to przełożyć na wiedzę o emocjach?

Mówi się, że ciało nigdy nie kłamie. Możemy robić różne rzeczy, ale sygnały z naszego wnętrza będą wskazywać ukryte poza naszą świadomością emocje, przeczucia. Wiele osób jest uczone zamrażania swoich odczuć już od najmłodszych lat. Takimi słowami jak na przykład, nie płacz, nie złość się, lub kąśliwymi przytykami: „śmiejesz się jak głupi do sera”. Ćwiczenia, które pomagają ponownie odzyskać kontakt z własnym ciałem, są bardzo istotne, by zacząć rozumieć swoje emocje i przeżycia. Nasze ciało jest jak mapa, na której ujawniają się konkretne emocje w konkretnych miejscach. Zupełnie gdzie indziej ujawnia się strach, lęk, obawa w zestawieniu z radością, ekscytacją, uczuciem błogości. Jest wiele technik, które pomagają poznać na nowo język naszego ciała. Jeśli nawet ktoś nie uważa, żeby miał problemy z emocjami, to warto zaznajomić się z tymi metodami i przeprowadzić na sobie ten rodzaj skanowania, bo będzie to naprawdę fantastycznym, a bardzo często również odkrywczym doświadczeniem dla wielu osób.


Jedno to wiedza, a drugie działanie. Jakie więc jest podstawowe działanie? Od czego zacząć?

Podstawa to obserwacja i refleksja nad sobą. Później testy, ponowne testy i kolejne testy. Nie ma metody w stu procentach idealnej dla wszystkich choćby ze względu na to, że różnią nas wiodące kanały komunikacji. Jedna osoba bardziej czuje, inna słyszy, jeszcze inna widzi. Zapraszam więc do zabawy w testowanie i wybieranie dla siebie skutecznych i wygodnych metod. Dzięki temu uda się uniknąć zniechęcenia, jeśli damy sobie przyzwolenie, że nie wszystko, z czym się zetkniemy, będzie dla nas odpowiednie.   

Kiedy i w jaki sposób zrozumieć, że sami sobie nie poradzimy, że potrzebujemy fachowej pomocy (terapeuty, psychologa, psychiatry)?

Tak w ogóle należy zdjąć to odium korzystania z tego rodzaju pomocy. Jeszcze kilkanaście lat temu wiązało się to ze stygmatem osoby psychicznie chorej. Dziś nadal w niektórych środowiskach udanie się do terapeuty czy psychologa staje się piętnem, a do psychiatry to już bezapelacyjnie wiąże się (podkreślam, w niektórych środowiskach) z odsunięciem takiej osoby na margines. Jednak skoro z samochodem udajemy się przynajmniej co roku do przeglądu, który ma nas uchronić przed ewentualnymi przykrymi niespodziankami i niebezpieczeństwem utraty zdrowia i życia, to kontrola siebie u psychologa raz na dwa trzy lata moim zdaniem powinna być nawykiem. Natomiast w przypadku zaobserwowania takich sygnałów, o których wspominałem wcześniej (dużych wahań nastrojów - od bardzo niskiego nastroju do nienaturalnej dla danej osoby pobudliwości lub utrzymującego się dłużej niż kilka dni wyraźnego obniżenia samopoczucia) to jest to sytuacja, która powinna skłonić do spojrzenia na nią z dystansu, jaki zapewni specjalista w dziedzinie. Jeśli sytuacje, w których nie radzimy sobie racjonalnie z emocjami są związane z konkretnymi wyzwalaczami, sytuacjami, które są katalizatorem braku kontroli swojego działania, to można podjąć samodzielną pracę nad odzyskaniem sterów swojego życia. Jeśli trzy próby jakiejś metody nie dają skutecznego i zadowalającego rezultatu, to proponuję wziąć inną na tapet. Jeśli więcej niż kilka metod nie przynosi pożądanych  skutków, to warto udać się do specjalisty. Osoba kompetentna wskaże, czym spowodowany jest brak rezultatów, jaki kierunek obrać oraz poprowadzi w procesie nabywania tych kompetencji.

 

Rozmawiała Maja Ruszkowska Mazerant


Remigiusz Nestor Kalwarski – ur. w 1975 r., biznesmen, coach, trener mentalny i trener personalny. Prowadzi warsztaty, podczas których dzieli się wiedzą i uczy, jak oswajać emocje oraz jak skutecznie pracować ze swoim wnętrzem, m. in. podczas autorskiego wędrownego warsztatu DETOXMENTALNY. Morsuje, uprawia wioślarstwo i górską wędrówkę. Dotąd wydał nieszablonową powieść pt. „Inwersja" oraz poradnik „Kreator rozwiązań” - zwięzły poradnik napisany z myślą o tych, którzy potrzebują konkretnej pomocy i narzędzi do osiągnięcia życiowego spełnienia.

Kreator spokoju" to poradnik stanowiący kompendium wiedzy dla każdego, kto pragnie oswoić swoje uczucia i lepiej poznać samego siebie. Autor przedstawia solidne filary potrzebne do zbudowania zdrowych nawyków zarządzania emocjami. Przystępnie i zarazem w odpowiednio wyczerpujący sposób opisuje, jak stany emocjonalne manifestują się w naszym ciele i umyśle. Dzięki tej książce nie tylko poznasz genezę własnych emocji, ale również techniki ułatwiające przejęcie nad nimi kontroli. Proponowane metody wspierają powrót do równowagi, nawet w chwilach silnego wzburzenia emocjonalnego. Co istotne, przedstawione sposoby na wykreowanie wewnętrznego spokoju nie wymagają wcześniejszego przygotowania. Książka stanowi kompendium wiedzy nie tylko dla osób początkujących, ale również doskonale sprawdzi się jako pomoc dydaktyczna dla tych, którzy na co dzień zajmują się pracą z ludźmi.


Cały artykuł jest dostępny bezpłatnie dla naszych zarejestrowanych czytelników.

ZAREJESTRUJ SIĘ

Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.

dołącz teraz


jeżeli już posiadasz konto.