Felieton

(FOOD + DESIGN)




Tekst
Gosia Rygalik
Studio Rygalik

Zdjęcia
Ernest Winczyk

Strona www: LINK


Food design można rozpatrywać szeroko, nie szukać wąskiej definicji, a raczej nakreślić rozległy obszar. To pojęcie może być bardzo pojemne, gdy istotę sprowadzimy do części wspólnej dwóch zbiorów – zbioru projektowania i zbioru jedzenia (który obejmuje zarówno pożywienie, jak i czynność). Do zaprojektowania jest wiele – to, co mamy na talerzu, sam talerz, sztućce, stół pod talerzem, krzesła wokół stołu, przestrzeń (która też wpływa na doznanie smaku), atmosfera, produkt spożywczy, jego opakowanie... Jedzenie jest niewyczerpanym źródłem inspiracji i polem do działań projektowych na wielu płaszczyznach. Czynności jedzenia towarzyszy bogactwo przedmiotów, rytuałów i obyczajów. A samo pożywienie to żywa materia o właściwościach fizycznych, chemicznych i estetycznych – to smaki, zapachy, kolory, faktury, kształty, konsystencje, a nawet dźwięki.

W Studio Rygalik ciągle eksplorujemy ten obszar, eksperymentując w różnej skali, podchodząc do tematu w otwarty sposób. Projektujemy produkty na stół, meble do restauracji, mobilne kuchnie, eksperymentalne obiekty, kreujemy spotkania wokół jedzenia i designu, edukujemy w zakresie projektowania kulinariów, ciągle poszukujemy nowych punktów styku tych dwóch bliskich nam zagadnień.

Jednym z naszych pierwszych projektów związanych z jedzeniem były stoły z bagietek. Czerstwe pieczywo zainspirowało nas do działania w ramach Laboratorium podczas Vienna Design Week w 2011 roku. Bagietki, które miały się zmarnować, posłużyły nam jako budulec do stworzenia stołów, na których zaserwowaliśmy naleśniki na bazie bułki tartej (z tych samych bagietek) zamiast mąki. W otoczeniu chleba serwowaliśmy chleb z chlebowych stołów, stworzyliśmy takie „Totalne chlebowe doświadczenie”. Chodziło nam o pretekst do dyskusji o marnotrawstwie i dostrzeganiu potencjału w rzeczach, które pozornie są do wyrzucenia. Opracowaliśmy metodę, dzięki której przy użyciu minimalnych środków budowaliśmy na pozór abstrakcyjne, a jednak funkcjonalne obiekty. Poza tym, że były to intrygujące z wyglądu stoły, okazały się też punktem zapalnym wielu dyskusji. Budując te stoły, na miejscu przez tydzień rozmawialiśmy z odwiedzającymi festiwal. Nasze stanowisko z wszechobecnymi bagietkami budziło ciekawość, ale też kontrowersje. Od wielu osób usłyszeliśmy, że to, co robimy, jest niepoważne, że powinniśmy przecież pomyśleć o głodujących w Afryce. Okazało się, że mówili to mieszkańcy Wiednia, gdzie wyrzuca się tyle jedzenia, że można by nim nakarmić przynajmniej połowę populacji Grazu.

Przewrotnie nazwana Kuchnia to niekonwencjonalna przestrzeń do przygotowywania i degustacji posiłku. Pozornie abstrakcyjne obiekty przypominają tajemniczy plac zabaw: konstrukcje na pierwszy rzut oka wyglądają jak dziwne stwory. Służą jednak konkretnym celom i zostały zaprojektowane w bliski nam, utylitarny sposób. Poza animalistycznymi skojarzeniami mogą też przywodzić na myśl solidne industrialne meble. Kuchnia to otwarty, mobilny i łatwy w konfiguracji system. Podstawą każdego przestawialnego obiektu jest czworonożny stelaż, a uzupełnieniem zestaw akcesoriów, które przykręcane do stelaża nadają mu określoną funkcję. Samo założenie powstało z inspiracji tłoczonym na zimno olejem rzepakowym. Zależało nam, by uwydatnić jego walory i pozwolić na wyjątkowy rodzaj interakcji. I właśnie serwując Olej Rzepakowy z Góry św. Wawrzyńca, po raz pierwszy zaprezentowaliśmy ten projekt podczas festiwalu Łódź Design w 2012 roku. Można było przysiąść na krześle barowym, skosztować chleba polewanego olejem bezpośrednio z butelki przyczepionej do suszarki wirującej niczym odrzutowiec nad blatem stołu, można było urwać kawałek bagietki i umoczyć go w wielkiej misie z olejem.

W przypadku projektu FoodLab dla restauracji Concordia Taste zadanie było złożone – jak przełamać dystans pomiędzy gośćmi restauracji a szefem kuchni w lokalu, gdzie kuchnia mieści się w piwnicy? Jakie rozwiązanie wpisze się w przestrzeń, której aranżacja i funkcja nieustannie się zmieniają? Jako rozwiązanie tego zadania projektowego z wieloma niewiadomymi stworzyliśmy mobilną, modułową stację kulinarną. Laboratorium smaków będące połączeniem kuchni, baru, stołu, spiżarni i stanowiska do warsztatów kulinarnych, a nawet DJ-ki. Stacja została w pełni wyposażona w zaawansowane technologicznie urządzenia, a inspiracją do jej tworzenia był dynamiczny i otwarty charakter restauracji Concordia Taste, na potrzeby której została zaprojektowana. System mobilnych modułów pozwala na dowolną aranżację, a w zależności od potrzeb, pory dnia czy konkretnego wydarzenia, można dostosować wielkość oraz funkcję przestrzeni, którą tworzą. FoodLab cechują prostota i przyziemna konstrukcja – moduły kuchni zostały skonstruowane niczym skrzynie transportowe, zbudowane z różnej szerokości desek –  nieregularna kompozycja dodaje prostym masywnym bryłom charakteru, a szlachetność i surowość naturalnego drewna wnoszą ciepło do postindustrialnego wnętrza. Moduły osadzone są na przemysłowych kołach, dzięki czemu łatwo je przemieszczać. Umożliwia to wspólne przeżywanie tworzenia i spożywania posiłków nawet w najbardziej niespotykanych warunkach – np. na samym środku restauracji.

Z okazji wydarzenia dotyczącego kuchni przyszłości wykorzystaliśmy druk 3D do zaprojektowania sposobu podawania jedzenia na bankiecie dla kilkuset osób. Chcieliśmy pokazać, że druk 3D zaczyna oferować możliwości produkcyjne. Ale w tym  przypadku, zupełnie inaczej niż w masowej produkcji, każdy pojedynczy obiekt można spersonalizować, dostosować, randomizować. Oznacza to, że każdy egzemplarz danego produktu może być inny i nie wpłynie to na koszt produkcji, bo w przypadku druku 3D drukarka jest jedynym potrzebnym narzędziem –  nie mają tu zastosowania formy ani specjalistyczne oprzyrządowanie. Tak powstał Random Foods – projekt szpadek do podawania przekąsek, które tworzą spójną linię, mają wspólne elementy w postaci trzonka i uchwytu, te same grubości i przekroje, ale różnią się funkcjonalnymi zakończeniami. Każda ze szpadek jest inna, dzięki czemu każda z przekąsek jest unikalna. W zasadzie jest to projekt bez końca, bo według stworzonego przez nas algorytmu projektowego możemy w nieskończoność tworzyć nowe wzory spójne z pozostałymi.

Inny projekt, który również dotyczy cateringu, oferując nowy sposób podania przekąsek na przyjęciach, to Tapas. Jest to rodzina drewnianych akcesoriów do serwowania jedzenia, które są podawane z ręki do ręki pomiędzy gośćmi, zachęcając ich do interakcji – do wymiany zdań i smaków. Funkcjonalne detale umożliwiają kreatywną zabawę z formą i kompozycją jedzenia. Ten projekt stanowi atrakcyjną oprawę, ale też proponuje nowy rytuał, przełamuje konwencję. Podobnie było z deseczką do serwowania wódki, którą zainstalowaliśmy w naszej łódzkiej pracowni i puszczaliśmy w ruch przy okazji corocznej imprezy Urodziny Studio Rygalik. Deseczka podwieszona pod sufitem była napełniana na antresoli, a następnie spuszczana na linie przy dźwiękach gongu prosto pomiędzy rozbawionych gości.

http://www.studiorygalik.com


Baguette Tables Vienna DW Studio Rygalik photo Nick Albert-Kollektiv-Fischka_low
 


nr 80 Październik 2015

temat numeru:

Food Design


Zobacz numery archiwalne



Od redakcji
W numerze

Wywiad
Jacy jesteśmy? - z Grzegorzem Łapanowskim rozmawiała Maja Ruszkowska-Mazerant

Prezentacja
Popcorn Monsoon - tekst Weronika de Oliveira

Analiza
Sztuka stołu w malarstwie - tekst Artur Zaguła

Kariera w kulturze
Wild Food Cafe - z Aiste Gazdar rozmawiała Paulina Piotrowska

Przemysły kultury
Zawsze głodni - wywiad z Darią Pawlewską i Oliwią Gede-Niewiadomską z KUKBUK

Młoda kultura
Blisko natury - wywiad z Hanną Nillson, BYGGSTUDIO oraz Katarzyną Kędzior, Domowa Piekarnia – rozmawiały Paulina Piotrowska i Weronika de Oliveira

Warsztaty
Ceramika w RZUCIE - tekst Marta Kołacz

Felieton
(FOOD + DESIGN) - tekst Gosia Rygalik, Studio Rygalik

Na marginesie
Food design, czyli wychodzenie poza kulinaria - z Karoliną Zajączkowską i Łukaszem Wasyliszyn rozmawiała Katarzyna Roj