99 % odzysku, 100 % ekologii

Śmieją się, że jeśli coś wygląda, jak zardzewiałe, to u nich takie rzeczywiście jest – niczego nie udają. Dodatkowo dbają o środowisko, dając nowe życie starym meblom.

Grin Design Eco Line tworzą Monika Pietras oraz Darek Grin-Zuchowski. Obecnie prowadzą pracownię mebli industrialnych GDEL oraz firmę remontowo ‒ budowlaną, w całości zaangażowaną w wykorzystanie ekologicznych rozwiązań. Ale nie tylko. ‒ Przez to, że zajmujemy się także projektowaniem i remontami wnętrz, do mebli podchodzimy bardzo praktycznie. Mają one wspaniale wyglądać i spełniać swoją rolę, nie zagrażać użytkownikom ‒ opowiada Monika.

Każda przygoda ma swój początek.

Przygoda z kreatywnymi rozwiązaniami rozpoczęła się dla pary miłośników ekologii w jednym z cięższych momentów – Na początku brakowało „tego czegoś” do spełnienia marzeń. Później doszedł brak pracy. Dlatego zdecydowaliśmy się zwrócić o pomoc do Unii. Dostaliśmy dotację, która pomogła otworzyć i uruchomić firmę remontową, ponad siedem lat temu. Na początku było raz lepiej, raz gorzej, ale nie poddaliśmy się. Po zakończeniu projektu unijnego w 2012 roku stanęliśmy przed wyborem: co dalej. Postanowiliśmy, że założymy spółkę. Darek zajmie się remontami, a ja projektowaniem wnętrz i administracją. Dzięki temu mogliśmy uruchomić pracownię, w której łączymy pasję do odnawiania starych przedmiotów z zamiłowaniem do ekologii i designu.

Jedyne w swoim rodzaju.

Charakterystyczne dla pracowni GDEL jest podejście do mebli. Monika i Darek twierdzą, że nie tyle odnawianie starych mebli jest niesamowite, co utrwalanie stanu, w jakim te meble się zachowały – właśnie to nadaje im magiczny efekt. Jak gdyby czas zatrzymał się w miejscu. Celem marki jest troska o środowisko. Dlatego wykorzystują meble stare, używane, lekko zniszczone, które często znajdują się na liście „do wyrzucenia”. Partnerzy zauważyli to dzięki wieloletniemu doświadczeniu, zdobytemu przy remontach wnętrz. Aranżowali nie tylko nowe powierzchnie. Często wchodzili do tych starszych, które musiały być opróżnione z zupełnie sprawnych, ale podniszczonych mebli. ‒ Wiele razy widzieliśmy, co jedni ludzie wyrzucali, a co inni nasi klienci sprowadzali z zagranicy, za naprawdę duże pieniądze. To bardzo często się pokrywało – tłumaczy projektantka. Obserwacja zainspirowała duet do poszerzenia działalności o jeszcze jedną gałąź, projektowanie wyposażenia wnętrz. ‒ U nas rdza jest rdzą. Nie jest lakierowana. Używamy specjalistycznej chemii, zatrzymującej proces rdzewienia, powodującej też, że rdza nie brudzi a zostaje utrwalona w naturalnej wersji. Stare, gumowe nóżki wymieniamy na drewniane, własnoręcznie wykonywane. Zlecamy tapicerowi profesjonalne realizacje. Wymieniamy śruby i dbamy, aby klient nie zniszczył ubrań, gdy zaczepi się o stare drewno lub metal.

Ekologia to podstawa.

Projektanci mają na celu przede wszystkim inspirowanie ludzi i spełnianie marzeń – nie tylko klientów, ale i swoich. Robią to, równocześnie troszcząc się o środowisko. Nie ukrywamy, że to, co sprzedajemy, to rzeczy całkowicie z odzysku, ale przez to w pełni ekologiczne. Co jest naszym głównym celem? Tak prowadzić firmę, aby chronić naszą planetę. Po co udawać, że tworzy się stare meble, które w rzeczywistości są nowe, skoro stare meble odnowione lub przerobione są rewelacyjnym rozwiązaniem? Dużo bardziej przyjaznym dla naszej planety i nas samych. Przy tym nie tworzymy spalin, nie przewozimy półproduktów, nie wozimy metali do hut i nie przetapiamy ich. To wszystko powoduje, że świat wokół nas jest lepszy. Do tego jedna rzecz mniej na wysypisku i ziemia jest czystsza. Czego więcej trzeba?

Czy na polskim rynku jest zapotrzebowanie na meble ekologiczne?

Projektantka uważa, że meble z odzysku mają szansę zagościć w wielu polskich domach: Dotychczas najbardziej popularne są meble wytwarzane z palet. Dzięki wielu akcjom i eventom, jak np. warszawskie PRZETWORY, gdzie meble z recyklingu są przedstawiane szerszej publiczności, to zapotrzebowanie rośnie. Generalnie – rynek polski na tego rodzaju produkty dopiero się otwiera.

Monika i Darek postanowili spełniać swoje marzenia. Przyczyniają się przy tym do poprawy stanu naszego środowiska, choćby dzięki oszczędzeniu jego zasobów. Gotowe egzemplarze ich projektów dostępne są na niedawno uruchomionej stronie sklepu GDEL. 

Tekst: Inga Przybylak, zdjęcia i informacje dzięki uprzejmości właścicieli, Moniki Pietras i Darka Grin-Zuchowskiego

Strona projektantów www.grinhouse.pl Sklep GDEL www.gdel.pl

 


American dream
 


REKLAMA

POLECAMY