Czym jest dziś emigracja


Czas czytania 13 minut

Kim jest emigrant, imigrant czy uchodźca... Jaką rolę w dokumentowaniu procesów migracyjnych, mogą albo powinni odegrać twórcy oraz instytucje kultury. Rok 2022 zapisze się w historii niestety tragicznie. Żyjemy w czasach dynamicznych zmian. Ludzie decydują się na wyjazd z kraju z różnych powodów, niektórzy są do tego zmuszeni. Wybuch wojny w Ukrainie i ogromny ruch uchodźczy, na nowo otworzył temat migracji. Czym dzisiaj jest emigracja? Jaką rolę odgrywa Polska w europejskich migracjach? Na nasze pytania odpowiada Karolina Grabowicz – dyrektor jedynego w Polsce Muzeum Emigracji w Gdyni. Rok 2022 zapisze się w historii niestety tragicznie. Żyjemy w czasach dynamicznych zmian. Ludzie decydują się na wyjazd z kraju z różnych powodów, niektórzy są do tego zmuszeni. Wybuch wojny w Ukrainie i ogromny ruch uchodźczy, na nowo otworzył temat migracji. Czym dzisiaj jest emigracja? Jaką rolę odgrywa Polska w europejskich migracjach? Na nasze pytania odpowiada Karolina Grabowicz – dyrektor jedynego w Polsce Muzeum Emigracji w Gdyni.

Dlaczego pamięć o emigracji jest taka ważna?

Zacznę może od zdania wprowadzającego do tego niezmiernie złożonego tematu, jakim są migracje: historia ludzkości jest historią migracji. Ludzie przemieszczali się od zawsze, choć powody tych wędrówek bywały różne. Zawsze jednak związane były z poszukiwaniem bezpiecznego, lepszego życia. Emigracja była i jest naturalną reakcją człowieka na zmiany zachodzące w jego otoczeniu. Ludzie radzą sobie w ten sposób z głodem, bezrobociem, przeludnieniem, wojną. Według World Migration Report 2020 przygotowanego przez Międzynarodową Organizację ds. Migracji, w 2019 roku na świecie żyło 302 mln ludzi, którzy z bardzo różnych powodów zmienili kraj swojego zamieszkania.

Historia emigracji jest historią społeczną, naszą historią, ludzi – pozwala nam zrozumieć dynamikę niektórych procesów, zwłaszcza w odniesieniu do epoki nowożytnej, której krajobraz ukształtowały masowe przemieszczenia ludności. W Muzeum Emigracji w Gdyni bardzo mocno staramy się podkreślać, że historia emigracji to niezwykły splot historii społecznej i indywidualnych losów ludzkich. Że ten proces ma twarz emigrantów, uchodźców, zesłańców, ludzi przesiedlonych… Wszystko to znamy doskonale ze współczesnych przekazów medialnych. W naszej opinii to szalenie istotne, aby mówiąc o zjawisku emigracji rysować jego humanistyczny i głęboko osobisty wymiar. Liczby, wykresy i analizy są bezcenne, ale zatracają historię człowieka jako jednostki.  Wracając do pytania – tylko mając świadomość migracyjnej historii ludzi i społeczeństw (w tym nas samych, przypomnę, że poza krajem żyje ok. 20 mln Polaków i osób o polskich korzeniach!) jesteśmy w stanie w sposób świadomy, odpowiedzialny i empatyczny towarzyszyć i reagować na wydarzenia, które rozgrywają się na naszych oczach.

Zdjęcie: Warsztaty edukacyjne, fot. Bogna Kociumbas

Wojna w Ukrainie to ogromny ruch migracyjny ludzi z miejsc, w których życie nie jest możliwe. Na dzień 21 marca 2022 roku mamy w Polsce ponad 2 miliony ludzi, którzy uciekli. Jedni na krótko, inni na dłużej. Większa część do Polski, ale też kolejny milion ludzi do innych krajów europejskich… Jak ważna w takich momentach jest dokumentacja tego co się dzieje: fotograficzna, filmowa, prasowa…?

Brak jest wiedzy dotyczącej liczby osób, które w Polsce pozostają, dynamika tego procesu jest niezwykła. Oczywiście, dokumentowanie tego, co się dzieje jest ważne i to z wielu powodów. Po pierwsze – właśnie z powodu dynamiki tego procesu, choć on stopniowo będzie wyhamowywał. Istotne jest, aby dzisiejszy obraz sytuacji nie zginął w świadomości i pamięci indywidualnej i zbiorowej za kilka miesięcy, lat, pokoleń. Rzecz druga, oczywista – dokumentacja daje świadectwo: czyjejś tragedii, bezsilności, niesprawiedliwości, ale też w tym wypadku niezwykłej mocy społecznej, sprawczości. Z czasem może ujawnić manipulacje lub konteksty, których dziś nie zauważamy. Dokumentowanie tych wydarzeń uwrażliwia nas na to, co dzieje się dookoła, nadaje ważność. Pokazuje światy i perspektywy na co dzień dla wielu z nas niezauważalne. Równie ważne jest dziś dokumentowanie tego, co dzieje się na polskiej granicy z Białorusią; tam kryzys humanitarny trwa już kilka miesięcy, nie można zaprzestać dokumentowania karygodnego łamania praw człowieka.

Zbieranie dokumentacji, relacji tych ludzi odziera ich z nomenklatury migrantów, uchodźców, imigrantów i odkrywa po prostu ludzi, z ich dramatami i nadziejami. Proszę popatrzeć, dokumentowanie jednego i drugiego procesu migracji pokazuje już na pierwszy rzut oka jakąś ogromną niesprawiedliwość, która się dzieje. Dokumentowanie tego, co tu i teraz – w postaci każdego możliwego zapisu – jest również dla przyszłych pokoleń, aby obraz teraźniejszych wydarzeń nie uległ zatarciu, nie zaginął.

Zdjęcie: Warsztaty edukacyjne, fot. Bogna Kociumbas

Dla Państwa jako Muzeum, jakie zapisy historii są ważniejsze, czy bardziej wartościowe: te robione przez zwykłych ludzi, czy przez dziennikarzy, reportażystów, filmowców?

Nie ma takiego wartościowania w naszych zbiorach historii mówionej, czyli Archiwum Emigranta. Wypracowaliśmy pewien warsztat metodologiczny, który przekazujemy osobom z nami współpracującym, zarówno dziennikarzom, jak i badaczom naukowym lub reportażystom. Nas z kolei interesuje ich spojrzenie, coś, co mogą do tego warsztatu dołożyć, o czym my byśmy nie pomyśleli. Metoda badawcza, którą stosujemy podczas wywiadów, sprowadza się do tego, że nie ingerujemy w opowiadaną historię, dajemy swobodę osobie, z którą przeprowadzamy rozmowę, aby ona miała możliwość dotarcia do pokładów swojej pamięci. Najważniejsze są dla nas biografie naszych rozmówców i ich sposób patrzenia na wydarzenia, w których brali udział. Nie ingerujemy w ich opowieść, pytania pogłębione zadajemy w momencie, kiedy historia traci płynność. W takich wywiadach fakty są oczywiście bardzo istotne, ale nie mniejsze znaczenie mają emocje, które dopowiadają nam to, czego w naukowych opracowaniach dotyczących tematu nie odnajdziemy. Warto tu jednak dodać, że w wywiadach przez nas gromadzonych historia często wydarzyła się już jakiś czas temu, że to raczej powracanie pamięcią do wydarzeń, obrazów. To coś innego niż rozmowa z ludźmi, którzy z dnia na dzień znaleźli się w całkiem nowej sytuacji życiowej i często są w szoku, traumie lub zwyczajnie wypierają to, co się dzieje. Zbieranie tego typu relacji jest trudne dla obu stron i trzeba być na to przygotowanym.

Zdjęcie: Wystawa stała w Muzeum, fot. Dominik Kulaszewicz

Jak powstawały zbiory Muzeum Emigracji – są Państwo jedynym takim muzeum w Polsce.

Od początku powstawania instytucji  jednym z głównych przedmiotów dyskusji była kwestia zbiorów; w jaki sposób dotrzeć do pamiątek, które często pochowane są gdzieś na strychach w najbardziej odległych zakątkach świata? Na naszej wystawie mówimy o emigracji Polek i Polaków z Polski i ziem polskich na przestrzeni ostatnich 200 lat. Mamy świadomość ruchów i stowarzyszeń polonijnych na świecie, instytucji przechowujących spuściznę wybitnych polskich emigrantów. Te zbiory są bezcenne i na szczęście w większości dobrze zaopiekowane. My, jako muzeum historii społecznej, chcieliśmy w naszej akcji zbierania pamiątek skupić się na osobistych przedmiotach ludzi znanych i nieznanych, które pokazują pewien uniwersalizm historii emigracji. Rzeczy mają swoją historię – opowiadają o ludziach, podróżach, ważnych miejscach i momentach. Są świadectwami swojej epoki, nośnikami historii ludzi. To listy, dokumenty, pamiętniki, fotografie i przedmioty osobiste, które mówią często więcej niż tysiąc słów. Czasem są to obiekty na pozór zwyczajne – walizki, dokumenty, święte obrazki – jednak historie z nimi związane bywają niezwykłe i mówią bardzo wiele o danym czasie.

W tym procesie zbierania pamiątek spotykamy się z wielkim zaangażowaniem ludzi, dla których historia emigracji łączy się z osobistym doświadczeniem – własnym lub rodzinnym. Trafiają do nas potomkowie emigrantów czasem niemówiący po polsku, również sami emigranci, rodzina, która pozostała w Polsce. Każda rzecz jest dokładnie opisywana, zależy nam na zebraniu jak największej ilości informacji i wspomnień związanych z danym obiektem. Dzięki darom udało nam się zgromadzić przedmioty o trudnej do przecenienia wartości emocjonalnej, ale i naukowej.  Ze względu na ilość obiektów, nie wszystkie mogą być prezentowane na wystawie stałej, ale każdy z nich jest digitalizowany i umieszczony na stronie internetowej www.zbiory.muzeumemigracji.pl, dzięki czemu nie „ginie” w czeluściach magazynu, tylko dostaje drugie życie w formie cyfrowej i każdy może się z nim zapoznać w dowolnym momencie. Oprócz tego raz w tygodniu prezentujemy jeden obiekt z naszych zbiorów w ramach cyklu „Rzecz z historią”. 

Drugą częścią składową zbiorów jest wspomniane już przeze mnie Archiwum Emigranta, koncentrujące się na zbieraniu historii mówionej. Gromadzimy relacje osób, które mają doświadczenie emigracji, a także opowieści reemigrantów – osób, które wróciły do Polski. Równie cenne są dla nas relacje pochodzące od potomków Polaków żyjących za granicą. Staramy się dokumentować szerokie spektrum historii, aby każdy okres miał swoją reprezentację. Interesują nas okoliczności i motywacje związane z wyjazdami. Wywiady dostępne na stronie mają gównie formę audio lub wideo, część relacji to teksty pisane przesłane przez emigrantów lub ich potomków.

Zdjęcie: Budynek Muzeum, fot. Bogna Kociumbas

Na czym polega Państwa codzienna działalność? Po co jest Muzeum Emigracji? Ważna dla Państwa jest przeszłość czy przyszłość?

Muzeum Emigracji w Gdyni działa w czasach bez precedensu – Polska staje się krajem będącym w czołówce pod względem ilości przyjmowanych imigrantów w całej UE. To sprawia, że tematyka emigracji w Polsce przestaje być wyłącznie kwestią wyjazdów Polaków za Atlantyk albo do krajów Unii, ale zaczyna dotyczyć również tego, co dzieje się w kraju. Jednocześnie w ostatnich latach migracja stała się ważnym i polaryzującym społecznie zagadnieniem (kryzys migracyjny, Brexit, mur na granicy USA-Meksyk). W państwach przyjmujących konfrontujemy się ze zjawiskami odwracania wzroku, wzrastającego lęku społecznego i stereotypowania „obcych”.

W naszej codziennej działalności za cel stawiamy sobie tworzenie miejsca/miasta/rzeczywistości, w których migranci nie czują się jak obcy. Staramy się to robić poprzez ogniskowanie działań programowych i edukacyjnych wokół współczesnych zjawisk i kryzysów migracyjnych, obalanie „migracyjnych mitów”, zintensyfikowanie kontaktu z doświadczeniem migrantów, rozbudzenie w kraju przyjmującym – Polsce – ciekawości kultury migrantów i zrozumienia dla wyzwań integracji. Naszą rolą jest również aktywne włączenie się w procesy związane ze zwiększaniem tolerancji dla wszelkich grup zagrożonych wykluczeniem, objętych mową nienawiści i dyskryminowanych ze względu na narodowość, pochodzenie, płeć.

Nowoczesne muzeum to takie, które pomaga doświadczyć, a nie tylko zobaczyć, usłyszeć. Historia jest tak samo ważna, jak teraźniejszość. Historia emigracji jest ważna przede wszystkim dlatego, że pozwala nam lepiej zrozumieć samych siebie.

Rozmawiała Maja Ruszkowska-Mazerant
Więcej: https://polska1.pl