CZYTAJ

MIASTO | Przyszłość Filadelfii

2017-06-01

Czas czytania 5 minut

Miasto dla ludzi czy ludzie dla miasta, kultura dla ludzi czy ludzie dla kultury, a może miasto dla kultury czy kultura dla miasta? Kto podejmuje decyzje o kierunku, w którym zmienia się miasto? Kim są ludzie, którzy mogą mieć na to wpływ? Jaką rolę w procesie zmiany odgrywają uczelnie, szkoły, instytucje? Jaką rolę w budowaniu miasta odgrywa sztuka publiczna? O wyzwaniach przed którymi stoi Filadelfia opowiada A. Will Brown.

Skąd wziął się pomysł na projekt Monument Lab?


Pomysł na Monument Lab narodził się w toku dyskusji pomiędzy trzema kuratorami: Kenem Lum, Paulem M. Farberem i Willem Brownem. Myśleliśmy o tym, jak stworzyć znaczące miejsce w Filadelfii. Nasza podstawowa koncepcja polegała na przestudiowaniu idei „pomnika" jako formy sztuki publicznej, często pozbawionej sensu. Projekt miał na celu wywołanie krytycznego myślenia u wszystkich w mieście i poza nim, a przede wszystkim miał skłaniać do zastanowienia się nad sztuką w przestrzeni publicznej. Pretekstem do ożywienia Filadelfii jest prototyp pomnika miasta autorstwa artysty Terry’ego Adkinsa…

Prototyp Monument Terry'ego Adkinsa został zaprojektowany przez artystę na krótko przed jego odejściem. Praca była wynikiem działalności Adkinsa w Filadelfii – mieście o długiej historii innowacji edukacyjnych, które przeżywa obecnie kryzys. Świadczy o tym zamknięcie w ubiegłym roku dwudziestu szkół publicznych oraz przesiedlenie wielu studentów. Adkins był wieloletnim profesorem i nauczycielem na Uniwersytecie w Pensylwanii i budził głęboki szacunek swoim inwestowaniem w edukację kulturalną.
 
Praca przybrała kształt sporej (25x25 stóp), podniesionej platformy zainstalowanej w centrum dużego dziedzińca przy filadelfijskim ratuszu. Dzieło miało odzwierciedlać miejsca w klasie, bezpłatne dla publiczności, czekające by na nich usiąść. Kolejny element stanowiła otwarta i wielkogabarytowa tablica, przeznaczona do zapisywania problemów stojących przed Filadelfią i systemami szkół publicznych amerykańskich miast. Dwanaście ławek zostało wykonanych z drewna z recyklingu pobranego z okolicy. Zespół artystów i studentów Adkinsa stworzył i zrealizował projekty, po czym sam pomysłodawca zmarł.



Jak ocenia Pan kulturalną kondycję Filadelfii?

Filadelfia jest miastem, które ma dużo rozwijających się, wielkich instytucji artystycznych o bogatej historii. Żyje tam wielu młodych artystów, kuratorów, pisarzy, myślicieli społecznych i kulturowych.

Niestety, miasto odznacza się wadliwą infrastrukturą oraz boryka się z problemami dotyczącymi realizacji i wspierania ambitnych projektów artystycznych. Na szczęście niektóre instytucje, takie jak: Pew Center for Arts and Heritage (Monument Lab doszedł do skutku przy znacznym wsparciu PCAH), Mural Arts Program i Association for Public Art robią niesamowite rzeczy na małą i dużą skalę. Filadelfia dopiero zaczyna ponownie się rozwijać po okresie spoczynku spowodowanego spowolnieniem gospodarczym ostatnich dziesięciu lat.

Czy mógłby Pan wskazać projekty i inicjatywy miejskie, z których Filadelfia powinna być dumna?

Filadelfijczycy powinni być dumni z instytucji, takich jak: Mural Arts Program, Association for Public Art, PCAH, Institute of Contemporary Art oraz z mniejszych programów, np. RAIR Philly i wielu innych na uniwersytetach i uczelniach, a także z niektórych prywatnych fundacji i galerii.

Jaką rolę odgrywa w Monument Lab dziedzictwo kulturowo-historyczne Filadelfii?

Celem projektu było wprowadzenie obywateli na nowe drogi myślenia oraz umożliwienie wzięcia udziału w dialogu skupionym wokół sztuki publicznej. Projekt został zaprojektowany dla konkretnych miejsc pamięci wziętych z pierwotnego planu miasta autorstwa Williama Penna z XVII wieku. Miejsca te nadal istnieją w tych samych lokalizacjach i spełniają funkcje, do których zostały stworzone tak wiele lat temu. Naszym celem było wskrzeszenie przeszłości i w ten sposób reinterpretacja i prognozowanie przyszłości miasta, dzięki sztuce.



Czy inicjatorzy projektu to filadelfijczycy?

Dwóch z trzech kuratorów, Paul M. Farber i Will Brown urodziło się i wychowało w Filadelfii. Paul M. Farber i Ken Lum obecnie tam mieszkają i są bardzo zaangażowani w rozwój miasta. Filadelfia ma wiele do zaoferowania. Jest tam dużo przestrzeni, w której należy stworzyć publiczno-prywatne partnerstwo.
W programie projektu dużo czasu przewidziano na rozmowy publiczne, w których do głosu mieli dojść mieszkańcy. Czy dialog z filadelfijczykami oraz innymi uczestnikami Monument Lab okazał się owocny.

W ciągu trzech tygodni przeprowadziliśmy ponad 20 programów, wszystkie otwarte dla publiczności. Były to m.in. dyskusje publiczne, odbywające się w pobliżu rzeźby, prowadzone przez filadelfijczyków – artystów, pisarzy, kuratorów, projektantów, architektów, naukowców, poetów i urzędników. Te rozmowy były niezwykle owocne i przyniosły wiele cennych uwag o Monument Lab oraz o tym, czego Filadelfia potrzebuje, czego pragnie i co ma do zaoferowania w zakresie sztuki, kultury i placówek twórczych. Oprócz programów stworzyliśmy zbiór pomysłów obywateli, które dotyczyły ich oczekiwań wobec sztuki publicznej. Otrzymaliśmy ponad 400 propozycji od mieszkańców. Przyglądamy się im i myślimy o wnioskach. Na razie jednak projekt ten jest w fazie początkowej, stanowi pierwszy etap większego przedsięwzięcia, które będziemy rozwijać w najbliższych miesiącach. W przyszłości projekt powstanie w wielu miejscach i będzie się składać z szeregu instalacji wykonanych przez współczesnych artystów w tym samym duchu i w podobnej skali do Prototype Monument Adkinsa. Zbudowaliśmy niesamowity zespół współpracowników i partnerów, który nadal będzie działać przy kolejnych inicjatywach.

Jak ocenia Pan realizację projektu?

Cel został całkowicie zrealizowany. Zebraliśmy wiele odpowiedzi na nasze podstawowe pytanie badawcze, które zadaliśmy artystom oraz członkom lokalnej społeczności: czym właściwe jest pomnik dla dzisiejszego filadelfijczyka? Organizacyjnie projekt wypadł niezwykle dobrze i wciąż sortujemy informacje, opinie, pomysły naszych odbiorców. Z uwagi na prognostyczny charakter projektu, stawialiśmy więcej pytań niż udzielaliśmy odpowiedzi. Ponadto wzbudziliśmy ogromne zainteresowanie ze strony wielu osób i instytucji, nie tylko z Filadelfii. Planujemy to wykorzystać w kolejnych etapach pracy.

W jaki sposób projekt został odebrany przez mieszkańców? Czy był on potrzebny miastu?

Ten rodzaj projektu, bez wymiernych zachęt finansowych, jest na pewno potrzebny w Filadelfii. Każde miasto musi mieć artystów, kuratorów, projektantów, a obywatele chcą tworzyć przestrzeń dla sztuki publicznej i dialogu o przyszłości miasta. Ogólnie rzecz biorąc, reakcje były bardzo pozytywne, z niewielką dozą bezpośredniej krytyki, a my jesteśmy bardzo podekscytowani i liczymy na kontynuację partnerstwa, jakie udało nam się zbudować.

Rozmawiała: Paulina Piotrowska
Zdjęcia: dzięki uprzejmości Monument Lab
Więcej: http://monumentlab.com

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ


REKLAMA

POLECAMY