CZYTAJ

PATRONAT | Kultura Spotyka Biznes

2017-09-11

Czas czytania 5 minut

Czas na wymianę inspiracji i wiedzy pomiędzy przedsiębiorcami i artystami. Ale czy sposoby pracy artystów mogą inspirować przedsiębiorców? Jakie biznesowe umiejętności przydadzą się twórcom? Odpowiedzi na te pytania szukają uczestnicy i uczestniczki warsztatów, konsultacji i spotkań dyskusyjnych, które rozpoczęły się w maju 2017 roku w Gdańsku. My zapytaliśmy o to Natalię Brylowską koordynatorkę projektu „Kultura spotyka biznes” realizowanego przez Obserwatorium Kultury przy Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku.


Po co przedsiębiorcy umiejętności twórcze? Czy nie wystarczy gdy przedsiębiorca zatrudni artystę do zrealizowania zadania?

Każdy z nas ma umiejętności twórcze, ale w różnych dziedzinach, także nieartystycznych. W spotkaniu kultury i biznesu chodzi o ich poznanie, a nie zastępowanie czyjejś roli w procesie tworzenia czy zarządzania przedsięwzięciem biznesowym. Po pierwsze takie poznanie wpływa na jakość współpracy – jeśli wiemy w jaki sposób pracuje osoba – potrafimy lepiej komunikować swoje oczekiwania, potrzeby, ale też rozumieć pewne ograniczenia czy zasady rządzące danym obszarem pracy – po prostu znaleźć wspólny język pomiędzy dwoma obszarami. Po drugie, obserwowanie i włączenie się w pracę artystyczną dla osób pracujących w biznesie jest szansą na spojrzenie na własną pracę z innej perspektywy, wyrwanie się ze schematów i poszukiwanie inspiracji, zarówno w działaniach biznesowych, jak i własnej organizacji pracy.


Kultura Spotyka Biznes / zdjęcia IKM Gdańsk


Co jest największą barierą stojącą na przeszkodzie współpracy artysty z przedsiębiorcą?


Myślę, że brak zrozumienia i stereotypy, które sytuują kulturę i biznes na przeciwległych biegunach. Obie grupy podchodzą do siebie z nieufnością, bo w rzeczywistości nieczęsto mają okazję wspólnie pracować i rozmawiać – raczej oceniają się po efektach swojej pracy i ogólnych przekonaniach powtarzanych w codziennych rozmowach – jak „artyści są chaotyczni” czy „biznesowi to tylko liczby i pieniądze”. Osoby biorące udział w projekcie są otwarte na poznanie specyfiki pracy i rozumienia świata przez innych i chcą się wzajemnie od siebie uczyć.


Kultura Spotyka Biznes / zdjęcia IKM Gdańsk


Czy artyści faktycznie nie mają umiejętności biznesowych? A może nie wypada im przyznawać się do tego, że myślą o pieniądzach?


Po części jedno i drugie jest prawdą, ale są to też kwestie indywidualne. Wielu artystów bardzo sprawnie radzi sobie na rynku biznesowym. Z drugiej strony na uczelniach artystycznych bardzo niewiele zajęć poświęconych jest przyszłości zawodowej artystów, niedużo mają też okazji do nabycia praktycznych umiejętności zarządzania karierą i poruszania się na współczesnym ryku pracy. Akademie w Polsce, jak wynika z badań, między innymi Fundacji Katarzyny Kozyry (Marne szanse na awanse) czy tych dotyczących kondycji sztuk wizualnych (Kondycja sztuk wizualnych. Percepcja i społeczny obieg sztuki współczesnej w Polsce), tworzą raczej hermetyczne środowisko pozbawione w wielu wypadkach realnego kontaktu z rynkiem sztuki czy innymi obszarami, w których absolwenci mogą w przyszłości rozwijać się zawodowo. Powstają więc specjale inkubatory artystyczne i organizacje czy programy wspierające artystów w kształtowaniu takich umiejętności. Prawdą jest też, że cechą charakterystyczną pola sztuki jest rzeczywiście brak zaufania do sukcesów finansowych, dążenie do autonomii sztuki jako najważniejszej wartości w pracy artystycznej. Pieniądze są pewnym rodzajem tabu, o czym pisali między innymi autorzy badania Fabryka sztuki, ale w ostatnich latach także dzięki działalności Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, artyści bardziej otwarcie mówią o kwestiach związanych z ich sytuacją finansową i rozwojem zawodowym.


Kultura Spotyka Biznes / zdjęcia IKM Gdańsk


Źródła finansowania sztuki... sprzedaż, dotacje, mecenat? Które z tych źródeł dają artystom największą niezależność?


Każdy z obszarów finansowania wiąże się z pewnymi ograniczeniami. Dotacje ze środków publicznych są narzędziem polityk państwowych i lokalnych, uzyskując je artyści w pewien sposób wpisują się w wizję roli kultury i sztuki dyktowaną przez władze, muszą także poznać specyficzny język używany we wnioskach grantowych. Mecenat w swojej pierwotnej formie jest po prostu tworzeniem na zamówienie patrona, który daje artyście kredyt zaufania – taka forma pracy artystycznej obecnie jest bardzo rzadka. To co nazywamy czasami mecenatem jest raczej rodzajem sponsoringu – działania artystyczne są wykorzystywane jako narzędzie budowania marki danej firmy. Sprzedaż prac na rynku komercyjnym często spotyka się z krytyką i postrzegana jest jako sprzyjanie średnim gustom. Myślę, że warto jednak przyjrzeć się finansowaniu społecznościowemu, które zmienia trochę rynek kultury i sztuki. Trudno powiedzieć czy dokładnie w takim kierunku się rozwinie cały rynek sztuki, ale faktem jest że staje się coraz bardziej bezpośredni, oparty o relację artysta – odbiorca, co jest bardzo widoczne w Polsce. Crowdfunding daje artystom możliwość realizacji swoich ambicji twórczych, korzystając z osobistego wsparcia osób, które doceniają ich twórczość, dają pewien kredyt zaufania i podchodzą do korzystania i tworzenia dzieł sztuki w sposób bardziej relacyjny.


Kultura Spotyka Biznes / zdjęcia IKM Gdańsk


Jaki jest wizerunek artysty w oczach samych artystów, a jaki wśród przedsiębiorców?


To bardzo trudne pytanie. Sami artyści rozumieją swoją rolę i tworzą tożsamość na bardzo różne sposoby – dla jednych bycie artystą to osiągnięcie mistrzostwa w sztuce, ciągły proces stawania się, dla innych podstawa rozumienia siebie w kontakcie ze światem zewnętrznym, a jeszcze dla innych jest to „zawód jak każdy inny”. Wizerunek artysty kształtowany jest wieloma „mitami” – z których wiele jest wspólnych dla środowiska artystycznego i ogólnego wyobrażenia o artystach w społeczeństwie. Szczególnie silne są mity związane z romantyczną wizją artysty jako outsidera – z jednej strony nieprzystosowanego do życia w „normalnym” społeczeństwie, a z drugiej posiadającego wyjątkowy talent i wartość dla tego społeczeństwa. Ciągle żywy jest też obraz artystycznej bohemy – który przyciąga młodych ludzi do świata sztuki, ale tworzy też wyobrażenie o artyście jako „lekkoduchu”. Nie było chyba badań, które sprawdzałyby, w jaki sposób postrzegają artystów przedsiębiorcy, ale z pewnością potoczne przekonania o artystach mają wpływ na ich opinie o tej grupie. Dlatego w programie Kultura spotyka biznes chcemy przełamać te stereotypy, dzięki spotkaniu „człowieka z człowiekiem” a nie reprezentantem jednolitej grupy. Artyści chcą nauczyć się języka biznesu, a przedsiębiorcy i osoby pracujące w firmach komercyjnych chcą poznać specyfikę pracy artystycznej. Osoby zarządzające organizacjami biznesowymi, które miały szanse na spotkanie z artystami w trakcie podobnych programów realizowanych między innymi w Finlandii bardzo pozytywnie wspominają to doświadczenie. Doceniają wartość jaką jest nieschematyczne myślenie, wrażliwość artystyczna i inny sposób komunikacji jaki artyści wnoszą do pracy w biznesie.

Czy artyści ludzie kultury wiedzą jak chronić prawa do swoich dzieł i czy takowa ochrona jest możliwa?


Wiele osób zna regulacje dotyczące praw autorskich – są one częścią programów nauczania na wszystkich uczelniach artystycznych w Polsce. Problemem jest ich stosownie w praktyce – sporządzanie i czytanie ze zrozumieniem umów, które ustalają konkretne zakresy wykorzystywania danego utworu. Często artyści godzą się na wszystkie proponowane im warunki, nie negocjują pól eksploatacji dzieła (być może nie czują, że mogą negocjować). A jak najbardziej jest to możliwe. Cytując radę Natalii Mileszyk, która w naszym programie udzielała wsparcia prawnego artystom: Artysto, czytaj umowy, które podpisujesz, dodam – nie bój się ich negocjować. Co do drugiej części pytania – możemy chronić swoje prawa do dzieł na tyle, na ile pozwalają nam regulacje prawne obowiązujące w danym kraju. Twórczość artystyczna i rynek wytworów/treści kulturowych jest jednym z najbardziej dynamicznych, proces uchwalania nowych przepisów – długi, dlatego często nie nadąża za rzeczywistością w jakiej funkcjonują artyści.

Z Natalią Brylowską (IKM Gdańsk) rozmawiał Maciej Mazerant (PURPOSE)

Więcej na temat projektu na stronie internetowej: http://kulturaspotykabiznes.pl/

Organizator:
Instytut Kultury Miejskiej

ul. Długi Targ 39/40
80-830 Gdańsk
tel. 58 305 11 11

http://ikm.gda.pl/


Projekt objęty jest patronatem magazynu PURPOSE


REKLAMA

POLECAMY

orologi repliche orologi replica