CZYTAJ

PODRÓŻE | Podróże szyte na miarę

2017-06-22

Czas czytania 5 minut

Rynek przesycony wielkimi projektami biznesowymi, dla których człowiek jest tylko loginem i hasłem powinien się zmienić. Skala musi ustąpić indywidualnemu traktowaniu klienta, z uwzględnieniem i zrozumieniem jego potrzeb i oczekiwań. Wyzwaniem, któremu próbują sprostać małe firmy i startupy niemal w każdej branży jest odpowiedź na pytanie – „być czy mieć?”. Działając w obliczu presji inwestorów i wyników finansowych, młodzi przedsiębiorcy chcą tworzyć biznes przyjazny, uczciwy oraz oparty na własnej pasji i zainteresowaniach.

Podróże szyte na miarę... Co to znaczy? Tradycyjnie wygląda to tak, że kupuję wycieczkę dokąd chcę. Mam program, wyżywienie, nocleg... Czego chcieć więcej?

Kasia i Marcin Dębscy: Podróże szyte na miarę to przede wszystkim stuprocentowe indywidualne podejście. Nie ma u nas gotowych katalogów. Nie można nic kupić jednym kliknięciem online. W zamian jednak otrzymujemy jedyną i niepowtarzalną podróż, która została zaprojektowana tylko dla wyjątkowej i unikatowej osoby, którą przecież jest każdy z nas. I tak jak nie ma dwóch identycznych osób, tak u nas nie ma dwóch identycznych planów podróży. Tych samych miejsc można przecież doświadczać na wiele różnych sposobów. Ktoś chce skupić się przede wszystkim na sztuce, ktoś inny na emocjach związanych z piłką. Dla jednego ważny będzie aktywny wypoczynek, dla innego podróżowanie w stylu slow.

Można powiedzieć, że łączymy to, co najlepsze w tradycyjnych biurach podróży, ponieważ zapewniamy naszym klientom bezpieczeństwo (posiadamy gwarancję ubezpieczeniową dla biur podróży), wygodę i oszczędność czasu (możemy załatwić za nich wszystkie rzeczy związane z podróżą) wraz z wolnością (każdy podróżuje dokładnie tak jak tego chce), przygodą i oszczędnością pieniędzy (potrafimy uszyć podróż czasem nawet o połowę taniej w stosunku do tradycyjnych biur podróży), które są przywilejem osób podróżujących indywidualnie.


Kasia i Marcin Dębscy, właściciele Travel Architects


Skąd pomysł na taki biznes? I kto za nim stoi?

Pomysł na biznes zrodził się przede wszystkim z ogromnej pasji i chęci podążania własną ścieżką. Żadnego z nas nie bawiło otworzenie kolejnego tradycyjnego, masowego biura podróży. Od początku chcieliśmy podchodzić do naszych klientów w sposób indywidualny i budować z nimi długofalowe relacje. To dlatego prawie wszyscy nasi klienci, jeśli już raz skorzystają z naszych usług, wracają do nas ponownie. Pomysł oraz realizacja tego projektu to przede wszystkim dzieło trzech osób. Marcin, Kasia, Adam – przedsiębiorca, doświadczony pracownik biur podróży oraz podróżnik - tworzą idealną mieszankę, która pozwala na rozwój i świadczenie tego rodzaju usług na wysokim poziomie.

Opowiedzcie jak korzysta się z Waszego projektu i komu jest dedykowany?

Naszymi klientami zostają przede wszystkim osoby, które są już nieco znudzone typowymi wyjazdami z biurami podróży. Mają swoje zainteresowania, ulubione formy wypoczynku oraz aktywności i chcą, aby plan zwiedzania to uwzględniał. Nie chcą być zamykani w sztywne ramki i ganiać za panią przewodnik od jednego punktu do drugiego. Chcą podróżować albo indywidualnie, albo w małej grupce rodziny, przyjaciół czy ze swoim partnerem. Chcą doświadczać danego kraju nie od strony mydlanej bańki, w jakiej zamyka nas typowe biuro podróży, ale od strony autentycznych miejsc, ludzi, kultury, kuchni czy historii. Nawet jeśli nie zawsze oznacza ona spanie w 5-gwiazdkowych, wymuskanych hotelach. Pomagamy takim osobom zaoszczędzić przede wszystkim masę czasu, ponieważ samodzielne przygotowanie tego rodzaju wyjazdu to żmudne zdobywanie i sprawdzanie informacji. Oszczędzamy również całkiem sporo pieniędzy, ponieważ mamy duże doświadczenie i dostępy do dedykowanych, zamkniętych systemów rezerwacyjnych.

Dzielicie się również historiami Waszych klientów z podróży, które dla nich zaprojektowaliście. Czego uczą was te historie?

Historie, które przywożą nasi klienci z podróży uczą nas przede wszystkim tego, że uważne słuchanie, solidne przygotowanie, profesjonalizm i odwaga podążania naszą własną  - "niemasową" - ścieżką to dobry wybór, który zwraca się wielokrotnie. Dla nas to niesamowita przyjemność, gdy nasi klienci wracają do Polski z uśmiechem na twarzy i mówią nam, że nie spodziewali się tylu niesamowitych przeżyć. To wynagradza nam wszystkie nieprzespane noce oraz cały trud wkładany w przygotowywanie wyjazdów.


Adam, współpracownik Travel Architects


Bardzo ciekawym narzędziem w Waszej działalności jest magazyn „Podróże szyte na miarę”. To jest „trendy” posiadać własny magazyn, gazetę, ale chyba nie tylko po to stworzyliście ten kanał komunikacji?


Pewnie jest to trochę trendy, ale zakładając go myśleliśmy przede wszystkim o stworzeniu miejsca z podróżniczymi inspiracjami, praktycznymi poradami czy zaskakującymi ciekawostkami. Pokazujemy tam również kulturę, obyczaje, historię i specyfikę różnych miejsc na całym świecie. Autorami są podróżnicy mniejsi i więksi. Podróżują oni na różne sposoby, na różne sposoby odbierają poszczególne miejsca i w różny sposób dzielą się swoimi wrażeniami.

Plany na przyszłość? Branża turystyczna nie jest łatwa. Jak planujecie więc rozwijać swój biznes? Gdzie będzie Travel Architects za 5 lat?

To prawda. Łatwa nie jest. Najważniejsze jednak to znaleźć w niej swój punkt zaczepienia i wiedzieć, w jakim kierunku będzie się podążało. Zaczynaliśmy jako biuro agencyjne, które doradza indywidualnie wybór tej czy innej wycieczki pakietowej z bogatej oferty polskich i niemieckich tour operatorów. I choć dalej to robimy, obecnie rozwijamy się i specjalizujemy przede wszystkim w podróżach szytych na miarę. Jesteśmy zupełnie niezależni, mamy własne produkty i to jest kierunek, w którym dalej się będziemy rozwijać. Mamy dużo różnych, ciekawych pomysłów na dalszy rozwój, ale oczywiście każdy z nich wymaga głębszej analizy i szczegółowego planu. Na pewno będziemy chcieli organizować grupowe wycieczki tematyczne, np. związane z eno-turystyką, czyli szlakiem dobrych win i co nieodzownie się z tym łączy kulinariów. Zupełnie innym kierunkiem, aczkolwiek niemniej ciekawym, są podróże związane ze śladami Polaków zagranicą. Właśnie niedawno wróciliśmy z Białorusi, gdzie byliśmy podejmowani przez Kresowiaków. To niesamowite jak ci ludzie dbają o język, kulturę i miejsca pamięci związane z naszą wspólną ojczyzną, a ich gościnność jest wręcz nie do przecenienia.

Jak widzimy Travel Architects za 5 lat? To ponad 1000 zadowolonych klientów, którzy z przyjemnością do nas wracają po nowe doświadczenia związane z podróżami. To mały, ale bardzo kreatywny i prężny, zespół tworzący i rozwijający kolejne pomysły bez generowania zbędnych kosztów. To, mimo szybkiego rozwoju, nieustanna pamięć o tym, po co powstaliśmy i dlaczego istniejemy. A istniejemy, aby spełniać marzenia związane z podróżami, zarówno te duże, jak i mniejsze.

Rozmawiał: Maciej Mazerant

Więcej: www.travelarchitects.pl
Strona magazynu: www.podrozeszytenamiare.pl

www.podrozeszytenamiare.pl
 


REKLAMA

POLECAMY

orologi repliche orologi replica