CZYTAJ

PREMIUM TRAININGS | Pracowniku, nie odchodź!

2017-06-08

Czas czytania do 10 minut

Kilkadziesiąt lat temu Abraham Maslow opracował teorię wedle której potrzeby każdego człowieka można podzielić na te niższego rzędu (do których należy min. potrzeba bezpieczeństwa) oraz wyższego rzędu, z kluczową w tym obszarze potrzebą samorealizacji. Okazuje się, że mimo upływu wielu lat, teoria amerykańskiego psychologa zwana piramidą potrzeb nie straciła nic ze swojej aktualności, o czym dobitnie przekonują się pracodawcy w Polsce Anno Domini 2017.


Potrzeby bezpieczeństwa już zaspokojone

Przedsiębiorcy w Polsce borykają się z wysoką rotacją kadr (wg. raportu Randstad „Monitor Rynku Pracy” wskaźnik rotacji pracowników w II kwartale br. wyniósł 21%), pracownicy nadal odchodzą, pomimo, że rosną wynagrodzenia, biura stają się piękniejsze, kawa coraz smaczniejsza, a działy HR prześcigają się w pomysłach na benefity i programy motywacyjne.

Według najnowszego raportu płacowego Hays „Trendy na rynku pracy” w ciągu najbliższych 6 m-cy co czwarty pracownik w Polsce rozważa zmianę pracy, a drugie tyle myśli o tym w perspektywie kolejnych 6-12 miesięcy. Wygląda na to, że Polacy systematycznie wspinają się w górę swoich piramid potrzeb – rośnie ich poczucie stabilizacji, nie muszą martwić się o ciągłość zatrudnienia a wysokość wynagrodzeń oraz dodatkowe benefity coraz częściej zapewniają odpowiedni poziom życia.

Pracownicy chcą rozwijać swoje umiejętności

Skoro potrzeby, które Pan Maslow nazwał potrzebami bezpieczeństwa zostają zaspokojone, zaczynamy coraz śmielej spoglądać w górę na sam szczyt naszych piramid, gdzie znajduje się najważniejsza z ludzkich potrzeb – potrzeba samorealizacji. I wszystko wskazuje na to, że coraz bardziej zależy nam, żeby praca była czymś więcej niż źródłem dochodu. Według cytowanego raportu Hays, najważniejszym oczekiwaniem pracowników w stosunku do swoich pracodawców jest stworzenie możliwości rozwoju osobistego i zawodowego (29%) oraz udziału w ciekawych projektach i nowych wyzwaniach (23%).

Większość pracowników liczy, że pracodawca pomoże im podnieść kompetencje, niestety nadal wiele jest firm, dla których szkolenia, coaching czy też inne działania rozwojowe nie są przedmiotem zainteresowania, skoro nie oferują ich swoim pracownikom. Spróbujmy przeanalizować, jakie mogą być przyczyny takiego stanu rzeczy.

Szkolić czy nie szkolić, oto jest pytanie

Czyżby szkolenia były dla firm zbyt dużym kosztem? Fakt, za szkolenie trzeba zapłacić, ale rekrutacja pracownika też kosztuje, i to niemało (szczególnie jeśli bierzemy pod uwagę kandydatów na stanowiska najbardziej poszukiwane tj. IT, inżynierskie, czy wymagające bardzo dobrej znajomości języków obcych). Skoro firmy przykładają taką wagę do procesu rekrutacji i są gotowe zapłacić za wymarzonego kandydata naprawdę duże pieniądze, czemu równie mocno nie starają się zatrzymać tych osób w organizacji, tworząc im warunki do dalszego rozwoju?

A może firmy nie wierzą, że szkolenia podnoszą kompetencje pracowników? Faktycznie, jeśli szkolenia odbywają się incydentalnie, nie są poprzedzone analizą potrzeb, a pracownicy kierowani do udziału „z łapanki” to ich efektywność jest niewielka, żeby nie powiedzieć żadna. Sytuacja wygląda jednak inaczej gdy szkolenia są starannie zaplanowane tj. ułożone w formie programu rozwojowego, z jasno określonymi potrzebami, harmonogramem ich realizacji, zadaniami wdrożeniowymi i ewaluacją, oraz przeprowadzone przez dobrych trenerów wewnętrznych lub firmę szkoleniową.

Organizacje mogą też wychodzić z założenia, że dobrze wyszkolony pracownik i tak ucieknie, z nową wiedzą, nowymi kompetencjami, więc po co wydawać tyle pieniędzy na jego szkolenie? Oczywiście istnieje takie ryzyko i….. w tym miejscu przypomina mi się pewien dowcip: właściciel firmy pyta trenera: „I co zrobię jak wyszkolę pracowników a oni odejdą?” Na co trener odpowiada: „A co Pan zrobi, jak ich Pan nie wyszkoli, a oni zostaną?

Kluczowa decyzja

Żart żartem, ale pytanie wyjątkowo trafne dlatego chciałbym je zadać rodzimym przedsiębiorcom i managerom – czy naprawdę w dzisiejszych czasach możecie sobie pozwolić, żeby nie podnosić kompetencji pracowników? Przecież zasoby ludzkie to Wasz najważniejszy kapitał – od umiejętności i wiedzy Waszych ludzi zależy jak szybko firma będzie w stanie reagować na zmiany. Czy Wasze pomysły będą lepsze i bardziej kreatywne niż pomysły konkurencji? Czy będziecie się dalej dynamicznie rozwijać, realizować budżet etc.? Na pytanie zadane przez właściciela firmy w cytowanym wyżej dowcipie można odpowiedzieć cytując słowa Sir Richarda Bransona, brytyjskiego przedsiębiorcy i miliardera, właściciela marki Virgin, który powiedział: „Podnoś kwalifikacje pracowników aż będą gotowi odejść, a potem traktuj ich tak, żeby nie chcieli tego zrobić”.

Co więc zrobić, żeby zatrzymać najlepszych pracowników? Nie łatwo odpowiedzieć na to pytanie, bo sytuacja w każdej firmie jest inna, jednak mając na uwadze wyniki wskazanych wyżej badań z pewnością warto przygotować przemyślany program rozwojowy i tym samym stworzyć pracownikom warunki do zdobywania nowych umiejętności i kompetencji.

Drodzy przedsiębiorcy, nie zapomnijcie tylko, że nawet najlepsze szkolenia czy coaching nie wystarczą jeżeli nie stworzycie realnych możliwości wykorzystania zdobytej wiedzy w praktyce. Zaufajcie swoim pracownikom i dajcie im szansę pracować z pasją i zaangażowaniem, innymi słowy lepiej i wydajniej! Niestety, jeśli o to nie zadbacie, możecie być pewni, że pracownicy zaczną szukać okazji do wykorzystania nowych umiejętności gdzie indziej.

Tekst: Sebastian Fagasiński, www.premiumtrainings.pl
Zdjęcie: Ben White, www.unsplash.com


REKLAMA

POLECAMY