CZYTAJ

Work Place 59 | Marketing prawa – Szymon Kwiatkowski

2019-05-18

Czas czytania 10 minut

Wyobrażenie o zawodzie, które mają ludzie, nawet jeśli jest prawdziwe, dotyczy tylko niewielkiej liczby prawników. Dziś prawnik to wielu przypadkach nie tylko osoba świadcząca wsparcie prawne, ale też doradca biznesowy, czasem psycholog. Ludzie pracujący w tym zawodzie mierzą się z bardzo stresującymi problemami osobistymi i problemami biznesowymi swoich klientów. Obraz prawnika, który jest utrwalony w społeczeństwie, nie zawsze jest prawdziwy. Często prawnika identyfikuje się ze znanymi postaciami z seriali – The Suits, Prawo Agaty, Magda M, w których akcja toczy się wokół wątków prawnych, a które z rzeczywistością nie mają wiele wspólnego.

Więcej o projektach realizowanych przez Szymona Kwiatkowskiego na stronie: marketingprawa.pl
Podcast: www.podcastpozaprawem.pl



Marketing prawa to?

Marketing Prawa to firma consultingowa, w której pomagamy kancelariom w rozwoju marketingu i biznesu. Opracowujemy strategie marketingowe, budujemy strony www, przygotowujemy materiały i kampanie reklamowe. Zajmujemy się także PRem. Prawnicy są szczególną grupą klientów – z jednej strony prowadzą biznes taki sam jak każdy inny, a z drugiej strony wykonują zawód zaufania publicznego. To w pewnym stopniu ogranicza pole do marketingowego popisu, ale także wymusza kreatywne działanie.



Prowadzisz bardzo popularny podcast „Poza prawem”. Jakie tematy poruszacie? I do kogo jest skierowany ten projekt?

Podcast jest popularny wśród prawników, bo do nich jest kierowany. Rozmawiamy w nim z gośćmi o marketingu, zarządzaniu i komunikacji w kancelariach prawnych. Wśród gości są przede wszystkim prawnicy, ale też przedsiębiorcy, którzy dzielą się swoją wiedzą.



W jednym z ostatnich odcinków poruszyłeś temat „odstawienia” mediów społecznościowych – czy w marketingu to możliwe?

Myślę, że to jest konieczne. Social-media to z jednej strony błogosławieństwo każdego marketera. Jest jednym z jego narzędzi pracy, skraca dystans, ułatwia komunikację. Z drugiej strony media społecznościowe są uzależniające, działają jak narkotyk. Bardzo ważne jest więc w pracy marketera odnalezienie złotego środka między pracą w social media a wykorzystaniem społecznościówek w prywatnym życiu. I nie jest to wcale takie łatwe. Nie pamiętam, ile razy łapałem się na tym, że spędzam kolejne minuty na bezwiednym scrolowaniu feedu.





Jesteś freelancerem, przedsiębiorcą, właścicielem? Jaki model prowadzenia firmy jest Ci najbliższy?

Mam działalność gospodarczą i świadomie staram się jej nie rozbudowywać. Współpracuję jednak bardzo blisko z kilkoma osobami, które wspierają mnie w realizacji bieżących projektów. To są świetni specjaliści, którzy łączą w sobie wiele kompetencji, poczynając od social-media, przez opracowywanie grafik, po kodowanie i PR. Zespół budujemy na zasadach biznesowych w oparciu o wzajemne zaufanie.



Biegasz, jeździsz na rowerze, pływasz, czyli uprawiasz triathlon... stwierdziłeś, że musisz, trzeba, warto?

Na pewno nie muszę. „Amerykańscy” naukowcy mówią, że trzeba i warto. Ja po prostu chcę się ruszać i być aktywnym fizycznie. Akurat teraz przyszedł czas w mojej karierze amatorskiej na triathlon. Wcześniej trenowałem koszykówkę, piłkę nożną, tenisa, narty, snowboard, windsurfing. Po kontuzji piłkarskiej, która skończyła się na stole operacyjnym, zabrałem się za bieganie, w które się bawię od dłuższego czasu.



Wiele się słyszy, czyta o tym, że „maszyny” przejmą dużą część obsługi prawnej... co będzie z marketingiem?

„Maszyny” przejmują teraz tylko część działań prawników. Szczególnie tę sferę, która jest powtarzalna lub taką, która wymaga analizy i przetworzenia dużej ilości danych. Jeśli chodzi o marketing, to będzie on, pozbawiony kluczowego udziału „maszyn” tak długo, jak długo „maszyny” nie będą odpowiedzialne za zakup usług czy produktów. Dużo na temat technologii wchodzącej w życie każdego z nas można przeczytać w książce: „Homo Deus” Yuval Noah Harari.

Z Szymonem Kwiatkowskim rozmawiał Maciej Mazerant, wydawca PURPOSE

Wywiad przeprowadzony został w Work Place 59 – kameralnym coworkingu w centrum Łodzi


REKLAMA

POLECAMY