WYWIAD | Fast fashion


Czas czytania 5 minut

Jak projektują największe firmy odzieżowe? Kulisy polskiego fast fashion przybliża projektantka marki RESERVED.

Dominiko, jak to się stało, że absolwentka Katedry Sztuk Plastycznych na ASP w Gdańsku została projektantką mody?
 

Lata temu babcia przekazała mi podstawy szycia na maszynie. Te manualne zdolności i umiejętności przeszły z czasem w zainteresowanie sztuką i procesami powstawania artystycznych form. To wszystko zaowocowało pracą dyplomową na temat twórczości Alexandra McQueena. I tak w poszukiwaniu pomocy przy tworzeniu dyplomu artystycznego, trafiłam na staż do RESERVED.

Jaką wiedzę i doświadczenie trzeba posiadać by projektować odzież?

Właściwie wszystkiego, co wiem o projektowaniu nauczyłam się tutaj. Dobrą bazą okazują się studia artystyczne, choć niekoniecznie musi być to projektowanie odzieży. Ich absolwenci mają doskonale wyrobione poczucie estetyki, wyobraźnię przestrzenną, zdolności manualne, rozwinięte myślenie projektowe. To wystarczy, by szybko przyswoić wiedzę dotyczącą projektowania odzieży.



Od Twojego stażu minęło już kilka lat. Teraz pracujesz jako młodsza projektantka. Z jakimi zadaniami mierzysz się obecnie?

W RESERVED mamy trzy główne linie: Young Fashion Lab, Modern Line, Street Fashion. Oprócz tego istnieje jeszcze grupa modeli must have, które stanowią mocne uzupełnienie kolekcji o najświeższe trendy. RESERVED oferuje także, w ramach linii Active, odzież sportową. Jest też Concept, w którym występują modele limitowane, szyte głównie w Polsce.

Ja obecnie projektuję swetry i bluzy w linii Modern. Współpracuję z technologami oraz kupcami mody, czasem również z grafikami. Uczestniczę nie tylko w projektowaniu, ale przygotowuję też dokumentację dla dostawców.

Co zawiera taka dokumentacja?

Do każdego projektu dołączamy informacje dotyczące jakości, gramatury, bazy kolorów oraz „rozmiarówki”. W przypadku elementów graficznych niezbędny jest również opracowany i opisany projekt nadruku. Im bardziej szczegółowa jest dokumentacja, tym większa pewność, że wzór będzie wykonany tak, jak byśmy chcieli.

Jak wygląda sam proces twórczy?

Zaczynamy od zebrania pomysłów, inspiracji, analizy rynku i trendów. To najprzyjemniejszy etap, który poprzedzają często wyjazdy do Danii, Anglii, czy Francji. Tam podpatrujemy, co „nosi ulica”. Wybieramy tematykę poszczególnych kolekcji w oparciu o trendbooki przygotowywane przez specjalistów, którzy jeżdżą po całym świecie, bywają na pokazach, wychwytują zalążki rozwijających się nowych trendów. Wybieramy to, co pasuje do naszej klientki oraz charakteru marki. Uczestniczymy także w warsztatach, które prowadzą czołowi designerzy, na co dzień korzystamy z informacji dostarczanych przez branżowy serwis WGSN (Fashion Trend Forecasting and Analysis). Szukamy też inspiracji w Internecie, mediach społecznościowych, ale również na polskich ulicach.

Na ile praca w tak dużej firmie daje projektantowi możliwość rozwoju i artystycznego spełnienia?

Nie tracimy wyobraźni i pasji przekraczając próg wielkiej firmy [uśmiech]. Projektujemy „pod tematy”, które sami wybieramy, ale projektujemy również z myślą o  kliencie. Pierwiastek handlowy, który musimy mieć na uwadze, znajduje jednak swoje uzasadnienie. Satysfakcja, gdy widzimy nasze projekty noszone przez klientów w kilkunastu już krajach, wynagradza kompromisy, wynikające z tego, że tworzymy z myślą o szerokim gronie odbiorców.   

Aktualnie, ze względu na dynamiczny rozwój, firma LPP, właściciel marek RESERVED, Cropp, House, MOHITO i SiNSAY prowadzi intensywne rekrutacje na kluczowe stanowiska w działach przygotowania produktu. Poszukiwane są osoby chcące rozwijać się w branży modowej na stanowiskach projektantów, kupców, grafików i technologów odzieży. Dodatkowo oferowane jest wsparcie relokacyjne dla kandydatów spoza regionu.
Więcej o rekrutacjach na www.reserved5plus.com/dolaczdonas


Tekst: Redakcja we współpracy z firmą LPP SA
Zdjęcia: dzięki uprzejmości LPP SA