Hanna Harkawy. Projektantka wzornictwa przemysłowego. Twórczyni marki Ouli


Czas czytania 12 minut

Założycielka i CEO marki Ouli. Jej misją jest zrewolucjonizowanie terapii blizn po cesarskim cięciu oraz wspieranie kobiet w skutecznej trosce o zdrowie po porodzie. Posiada wykształcenie w zakresie wzornictwa przemysłowego oraz UX/UI i specjalizuje się w projektowaniu dla zdrowia. Tworzy rozwiązania, które upraszczają złożone procesy i sprawiają, że technologia medyczna staje się bardziej dostępna i zrozumiała dla użytkowników. Laureatka 14. edycji rankingu „50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie”, wyróżniona także przez redakcję PURPOSE.

 

Mieszkam w… Katowicach.


Z wykształcenia jestem... Przede wszystkim jestem projektantką wzornictwa przemysłowego. Studia magisterskie ukończyłam na Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Wykształcenie z zakresu projektowania produktów cyfrowych (UX/UI) zdobyłam na studiach podyplomowych na Uniwersytecie SWPS. Obecnie jestem w trakcie doktoratu, który realizuję na Uniwersytecie Śląskim w nowym dla mnie obszarze – inżynierii biomedycznej.


Wykształcenie dało mi… Wykształcenie dało mi solidny fundament i pewność siebie, ale przede wszystkim nauczyło mnie myślenia projektowego i pracy ze złożonymi problemami. Rozwinęło we mnie umiejętność analizy, zadawania właściwych pytań i łączenia różnych perspektyw – technologicznej, użytkowej i biznesowej. Dało mi też otwartość na zmiany, iteracyjny sposób pracy i gotowość do uczenia się w trakcie procesu. Te kompetencje, uzupełnione o umiejętność współpracy z interdyscyplinarnymi zespołami, dziś bezpośrednio wspierają mnie w rozwijaniu startupu w obszarze technologii medycznych.


Z zawodu jestem… Pomimo tego, że obecnie moje życie zawodowe związane jest z rozwojem Ouli, wciąż identyfikuję się jako projektantka wzornictwa. Zanim założyłam Ouli, przez lata zdobywałam doświadczenie w projektowaniu na potrzeby medycyny – pracowałam z firmami i startupami MedTech, które rozwijały złożone produkty – systemy składające się zazwyczaj z fizycznych urządzeń i części software. Te doświadczenia pozwoliły mi myśleć o projektowaniu w sposób systemowy, z uwzględnieniem technologii, regulacji, kontekstu klinicznego i realnych potrzeb użytkowników.


Mój zawód jest dla mnie… sposobem realnego wpływu – jako projektantka mogę wspierać innych w dbaniu o zdrowie poprzez rozwiązania, które projektuję, upraszczając złożone procesy i sprawiając, że technologia medyczna staje się bardziej dostępna i zrozumiała dla użytkowników.

W tym zawodzie nauczyłam się, że... pacjent i użytkownik zawsze muszą być w centrum procesu projektowego, a kluczem do dobrych rozwiązań jest uważne słuchanie ich potrzeb, doświadczeń i ograniczeń, również tych, które nie są wypowiedziane wprost.


Moi klienci to... aktualnie użytkowniczkami Ouli są kobiety po przejściu zabiegu cesarskiego cięcia. Ouli towarzyszy im w wyjątkowym, pięknym, ale i nie rzadko wymagającym czasie związanym z dojściem do formy, po tak poważnym zabiegu, jakim jest cesarskie cięcie. Dzięki Ouli mamy mogą przejść funkcjonalną terapię blizny w domu, poświęcając cenny czas swojemu dziecku, a nie stacjonarnym wizytom u fizjoterapeuty. To nasza pierwsza grupa docelowa, od której zaczynamy, na kolejnych etapach rozwoju będziemy poszerzać grono odbiorców o kolejnych pacjentów po inwazyjnych zabiegach operacyjnych.


Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na... Rozwijanie startupu stoi w opozycji do rutyny, każdy dzień bywa zupełnie inny – obecnie, ze względu na duże zainteresowanie ze strony użytkowniczek, istotnym aspektem są dla mnie prowadzone badania i testy. Przygotowujemy się również intensywnie do kolejnej rundy inwestycyjnej, która pozwoli wprowadzić Ouli na rynek.


Praca jest dla mnie… słowem, z którym nie do końca się utożsamiam, bo ma dla mnie negatywny wydźwięk – kojarzy mi się z przymusem i rutyną. To, co robię, rozwijając Ouli, wymaga ogromnego zaangażowania i konsekwencji, ale jednocześnie jest dla mnie formą realizowania mojej misji: wsparcia kobiet po zabiegu cesarskiego cięcia w powrocie do formy. Świadomość, że z każdym krokiem Ouli coraz lepiej wspiera nasze użytkowniczki w dbaniu o zdrowie, napędza mnie i mój zespół do działania każdego dnia.


Początki swojej pracy wspominam... w startupie każdy kolejny etap rozwoju jest nowym początkiem, z własnymi jasnymi i ciemnymi stronami. Zdecydowanie najlepszym momentem do tej pory był czas, w którym rozpoczęliśmy testy z użytkowniczkami, bo to właśnie wtedy zobaczyliśmy realny wpływ Ouli i poczuliśmy ogromną motywację do dalszego działania.


Z pewnością nie jest to praca dla... osób z „zamkniętą głową”. W pracy nad startupem trzeba być gotowym do uczenia się, eksperymentowania i szybkiego dostosowywania się do zmieniającej się sytuacji. Różnych kompetencji można się nauczyć, ale absolutną podstawą jest otwartość – bez niej trudno wykorzystać możliwości rozwoju i odnaleźć się w tak dynamicznym środowisku.


Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie, który wykonuję to... Myślę, że jedną z rzeczy, które bym doradziła przed podjęciem decyzji o założeniu startupu, jest zastanowienie się, czy jest się gotowym w pełni skupić swoją uwagę na rozwoju jednego przedsięwzięcia. Startup wymaga całkowitego zaangażowania i koncentracji na celu, do którego dążymy, ale także pozytywnej fascynacji problemem, dla którego szukamy rozwiązania. Moim zdaniem to absolutna podstawa.


Moje najważniejsze narzędzie pracy to... kawa – to jedyne, co raczej się nie zmienia. [uśmiech] Nie przywiązuję się do konkretnych narzędzi, traktuję je wyłącznie jako wsparcie w osiąganiu celów. Rozwój startupu jest na tyle dynamiczny, że każda sytuacja i każdy etap wymagają innych rozwiązań. Najważniejsi są dla mnie zdecydowanie ludzie, z którymi tworzę Ouli – mam fantastyczny zespół, którego zaangażowanie, kompetencje i wzajemne zaufanie są ogromną siłą.


Gdybym nie robiła tego, co teraz, to pewnie… zostałabym lekarzem – przez długi czas była to ścieżka, którą brałam pod uwagę. Jeszcze jakiś czas temu odpowiedziałabym na to pytanie bez wahania. Dziś, funkcjonując blisko świata medycyny i widząc, jak wymagająca i obciążająca potrafi być ta praca, cieszę się, że moja droga potoczyła się w kierunku technologii, która pozwala mi wspierać system ochrony zdrowia i pacjentów w inny, ale równie odpowiedzialny sposób.


Dzień pracy zaczynam o... to bardzo zmienna kwestia, szczególnie w ostatnich miesiącach, kiedy dzieje się naprawdę dużo. Czasem mam wrażenie, że jeden tydzień w Ouli jest wart miesiąca – nawiązujemy nowe strategiczne partnerstwa i otwieramy kolejne etapy rozwoju. Każdy dzień to dla mnie nowa przygoda i wyzwanie, które napędza mnie do działania.


Inspiracji szukam... podczas długich spacerów w lesie [uśmiech].


Nigdy nie zdobędę się na to, aby… właściwie nie ma takiej rzeczy. Staram się nie mówić „nigdy”, bo zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym nasze poglądy i umiejętności mogą się zmieniać. To, co kiedyś wydawało się niemożliwe, z czasem może stać się realne – rozwój, zdobywanie nowych doświadczeń i poszerzanie horyzontów otwierają nas na rzeczy, których wcześniej byśmy się nie podjęli.


Największy sukces... dla mnie i mojego zespołu to zdecydowanie zadowolenie naszych użytkowniczek, które dzięki Ouli osiągają fantastyczne efekty terapeutyczne. Widzieć realny wpływ naszej pracy na ich zdrowie i codzienne życie to największa nagroda i największa motywacja do dalszego rozwoju.


Największa porażka… słowo „porażka” kojarzy mi się z pogodzeniem się z niepowodzeniem. Ja uważam, że jeśli z niepowodzeń wyciągamy wnioski i wykorzystujemy je do doskonalenia się, to tak naprawdę nie są porażki, tylko lekcje, które pozwalają nam się rozwijać.


Nie wyobrażam sobie życia bez... mojego męża… i kawy [uśmiech].


Jestem dumna z... każdego kolejnego kroku, który stawiam razem z moim zespołem, rozwijając Ouli.


Największym szaleństwem w moim życiu było… myślę, że założenie startupu samo w sobie jest już dużym szaleństwem [uśmiech]. Jestem osobą bardzo zorganizowaną – to daje mi poczucie kontroli i możliwość szybkiego reagowania na zmiany zachodzące w zawrotnym tempie. W życiu prywatnym staram się więc szukać stabilizacji – naturalnie równoważy to dynamikę towarzyszącą rozwojowi startupu, a osoby funkcjonujące ze mną na co dzień wiedzą, że spontaniczność w moim życiu jest raczej wyjątkiem niż regułą.


Najważniejsze słowa jakie usłyszałam… better done than perfect, które po raz pierwszy usłyszałam wiele lat temu od mojego obecnego wspólnika. W pracy nad startupem, gdzie często trzeba jednocześnie zarządzać wieloma zadaniami, łatwo zgubić się w detalach, a czas jest naszym najcenniejszym zasobem. Do dziś powtarzam sobie te słowa, gdy nad czymś pracuję – pomagają mi skupić się na tym, co naprawdę kluczowe, i działać skutecznie, nawet w najbardziej skomplikowanych okolicznościach.


Chciałabym się jeszcze nauczyć… każda sytuacja i każda spotkana na mojej drodze osoba to dla mnie okazja do nauki czegoś nowego. Nie zastanawiam się wprost, czego jeszcze chciałabym się nauczyć – staram się być zawsze otwarta, bo życie często przynosi nieoczekiwane momenty, które mogą okazać się przełomowe.


Mój kraj to dla mnie… miejsce momentami trudne, głównie ze względu na naszą historię i wyraźną polaryzację społeczeństwa. Czuję się bliżej zachodniego sposobu myślenia, co czasami rodzi wewnętrzną niezgodę wobec napotykanych sytuacji. Staram się jednak nie narzekać – funkcjonując tutaj godzę się z tym stanem rzeczy, choć nie oznacza to, że go praktykuję. Wierzę, że pokazując, że da się inaczej, można krok po kroku budować bardziej otwarte, pogodniejsze społeczeństwo.


Mój cel... sprawić, aby Ouli stało się globalnym standardem w terapii blizn po zabiegach chirurgicznych, pomagając pacjentom na całym świecie wrócić do formy i czuć się pewnie we własnym ciele.

 

Wysłuchała Maja Ruszkowska-Mazerant

Redaktorka naczelna PURPOSE

Zobacz więcej o Ouli i działaności Hanny na: www.ouli.io

Wywiad oraz promocja z nim związana jest nagrodą PURPOSE dla Hanny Harkawy – laureatki 14. edycji rankingu 50. Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie, organizowanego przez Magazyn BRIEF i jego pomysłodawcę Grzegorza Kiszluka.

Cały artykuł jest dostępny bezpłatnie dla naszych zarejestrowanych czytelników.

ZAREJESTRUJ SIĘ

Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.

dołącz teraz


jeżeli już posiadasz konto.