Dawid Bystry. Przedsiębiorca kreatywny


Czas czytania 8 minut

Przedsiębiorca kreatywny, z wykształcenia prawnik i ekonomista, który największą wartość dostrzega w doświadczeniu. Razem z żoną Olą Bystry prowadzą Dzikie Barwy. W swojej działalności stawia na rozwój, uważność i odwagę podążania własną drogą. Opowiada o pracy, naturze i przekonaniu, że współpraca jest cenniejsza od rywalizacji. 


Mieszkam w…

Miejscu, które daje mi ukojenie. Na wsi, w naturze, pośród drzew, ptaków i dzikich zwierząt. Tutaj odpoczywam.

 

Z wykształcenia jestem...

Prawnikiem i ekonomistą.

 

Wykształcenie dało mi…

Przeświadczenie, że w życiu najważniejsza jest praktyka, bez względu na ukończone studia i tytuły naukowe. Po ukończeniu obu kierunków policzyłem liczbę przedmiotów, które zaliczyłem. Wyszło ich ponad 70. Nawet jeśli byłbym aktywnym prawnikiem czy ekonomistą, potrzebne przedmioty mógłbym policzyć na palcach jednej ręki. Najlepsze wykształcenie daje życie i ciekawość, aby je odkrywać.

 

Z zawodu jestem…

Przedsiębiorcą.

 

Mój zawód jest dla mnie…

Nieustanną nauką i ciągłym rozwojem. Bycie przedsiębiorcą wymaga wytężonej uwagi oraz odwagi w podejmowaniu decyzji, pośród których są także te błędne. Z nich płynie największa mądrość. W firmie odpowiadam za sprawy administracyjno-techniczne oraz za relacje biznesowe. Obserwowanie otoczenia to ważna rzecz. W moim zawodzie jest także miejsce na pracę twórczą.

Na zdjęciu: Ola Bystry i Dawid Bystry – Dzikie BarwyW tym zawodzie nauczyłem się, że...

Elastyczność jest jednym z kluczowych elementów dobrych wyników. Dzięki niej mam znacznie większy wpływ na rezultaty.

 

Moi klienci to...

Osoby szukające inspiracji, instytucje kultury, ludzie sztuki.

 

Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na...

Myślenie.

 

Praca jest dla mnie…

Możliwością ciągłego rozwoju. Jest to okazja do spotkań z ludźmi, poznawania ich historii i współdzielenia chwili.


Początki swojej pracy wspominam...

Z uśmiechem na twarzy. To był czas, kiedy, pchany ciekawością, czułem przestrzeń do eksperymentowania i odkrywania świata. Konsekwencje nie miały dla mnie wtedy większego znaczenia. Czułem lekkość początkującego.

 

Z pewnością nie jest to praca dla...

Krótkodystansowców. Najlepsze efekty przychodzą po czasie. Jeżeli liczy się na szybkie efekty, można się łatwo zniechęcić.

 

Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie, który wykonuję, to...

Wytrwałość, elastyczność, podatność na zmiany. Bycie przedsiębiorcą najlepiej dla mnie oddaje chińskie przysłowie: „Gdy wieją wichry zmian, jedni budują mury, inni budują wiatraki”.

 

Moje najważniejsze narzędzie pracy to...

Emocje. Od nich wszystko się zaczyna. One wpływają na doświadczenia, z których wyłania się nasza tożsamość. Gdy emocje biorą górę nad zachowaniami, praca staje się nieefektywna, a kontakt z drugim człowiekiem utrudniony.


Gdybym nie robił tego, co teraz, to pewnie…

W jeszcze większym stopniu pracowałbym z ludźmi, tylko na innej płaszczyźnie.

 

Dzień pracy zaczynam o...

8.00.

 

Najtrudniejsze w mojej pracy...

Zaakceptowanie, że są wymogi, które realnie utrudniają funkcjonowanie na rynku. Nie mają one na celu wprowadzenia usprawnień. Zabijają ducha przedsiębiorczości.

 

Inspiracji szukam...

Obserwując przyrodę, czytając historie tych, którzy zmieniają świat na lepsze, wewnątrz siebie – odpowiedzi są w nas. Jeśli dobrze się nastroimy, to je usłyszymy.


Konkurencja to dla mnie...

Współpraca. Taka była pierwotna definicja konkurencji (XV wiek) – wsparcie (łac. concurrere – biec razem). Jest ona dla mnie dużo bliższa prawdy niż ta, którą obecnie znamy. Uważam, że firmy działające w tej samej branży mogą osiągnąć dużo więcej, współpracując ze sobą nawzajem (i nie chodzi tu o oligopol [uśmiech]). Współdziałajmy, zamiast się zwalczać.

 

Nigdy nie zdobędę się na to, aby…

Używać słowa „nigdy”. Staram się go nie używać, bo z doświadczenia wiem, że sytuacja może ulec zmianie.

 

Pierwsze zarobione pieniądze wydałem na...

Wyciskarkę do soków oraz kurs medytacji dynamicznej metodą Silvy.


Największy sukces...

Odwaga kroczenia własną drogą. Gdy studiowałem, czułem, że to nie moja droga, stąd z niej zboczyłem.

 

Największa porażka…

Nie używam słowa „porażka”. Dla mnie to odpowiedź zwrotna. Swego czasu utożsamiałem swoją wartość ze światem zewnętrznym, gubiąc prawdę o sobie. To zarazem jedna z ważniejszych informacji, które pozwoliły mi lepiej poznać istotę siebie.

 

Nie wyobrażam sobie życia bez...

Natury, drugiego człowieka i miłości.


Jako dziecko marzyłem…

Aby ulżyć światu w cierpieniu. Fantazjowałem na temat różnych form pomocy, aby zmienić smutek i cierpienie oraz uczynić życie innych ludzi bardziej radosnym. Pragnąłem tworzyć miejsca, w których człowiek będzie czuł się wspaniale poprzez samo tylko przebywanie w nich. Rozmyślałem nad tym, jak wywrzeć największy wpływ na świat, aby ten stał się przyjemniejszym miejscem do życia.

 

Po pracy to czas...

Dla rodziny.

 

To, co lubię robić najbardziej, to...

Rozmawiać z ludźmi, poznawać ich historie i dawać im do zrozumienia, że są wystarczający tacy, jacy są.


Jestem dumny z...

Słowo „duma” zamieniam na „zadowolenie”. Jestem zadowolony z odkrywania siebie i własnej transformacji, poprzez którą wpływam na otaczający mnie świat i ludzi. Widzę, jak moja zmiana promieniuje na innych.

 

Najważniejsza decyzja w moim życiu to…

Bycie nonkonformistą. Nie po to, aby się wyróżnić, tylko dlatego, aby być wiernym swojej prawdzie. Ta decyzja skutkuje zupełnie innym życiem. Gdy się tego nauczyłem, stałem się bardziej spokojny i pewny siebie.

 

Największym szaleństwem w moim życiu było…

Wyjazd do USA do pracy w charakterze akwizytora. Sprzedawałem książki dla dzieci. Była to nieprzewidywalna przygoda. Poznałem tam szeroki przekrój społeczny – od ludzi mieszkających w przyczepach, przez okazałe posesje, po wspólnoty żyjące ze sobą w harmonii. Jeszcze większym szaleństwem byłoby nieskorzystanie z takiej możliwości. [uśmiech]


Najważniejsze słowa, jakie usłyszałem…

Bądź sobą.

 

Chciałbym się jeszcze nauczyć…

Lepiej wykorzystywać swoje talenty oraz nauczyć się jeszcze kilku języków obcych.

 

Mój kraj to dla mnie…

Miejsce, z którym jestem silnie związany. Doceniam to, co tutaj otrzymuję.

 

Kultura jest dla mnie…

Źródłem inspiracji i nowych perspektyw, ważnym spojrzeniem na rzeczywistość oraz poszerzeniem horyzontów.

 

Mój cel...

Zostawić świat lepszym miejscem, niż go zastałem.

 

Wysłuchała Maja Ruszkowska-Mazerant

redaktorka naczelna PURPOSE


Poznaj działalność Dawida dzikiebarwy.com

Cały artykuł jest dostępny bezpłatnie dla naszych zarejestrowanych czytelników.

ZAREJESTRUJ SIĘ

Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.

dołącz teraz


jeżeli już posiadasz konto.