Wywiad tygodnia

Emi Barabasz

2011-09-21

DZIEŃ Z ŻYCIA... Emi Barabasz

Z wykształcenia jestem... prawnikiem i ciągle aktywnie wykonuję ten zawód. Ale odpowiedzi będą dotyczyć organizowania i promocji koncertów w ramach Fundacji Front Row Heroes.

Wstaję o... 8.00.

Rano piję... kawę.

Dzień pracy zaczynam o... 9.00.

Moje najważniejsze narzędzie pracy to... laptop z podłączeniem do internetu.

Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na... maile.

Mój dzień pracy... trwa od 10 do 12 godzin i jest pełen niespodzianek.

Obiad zwykle jem... pyszny, choć późno.

Moi klienci to... Wy wszyscy, publiczność.

Najtrudniejsze w mojej pracy... jest pogodzenie dwóch prac.

To co lubię robić najbardziej to... słuchać muzyki.

Początki swojej pracy wspominam... z rozrzewnieniem. Byłam taka niewinna.

Praca zespołowa to dla mnie... czysta przyjemność.

Poziom stresu w pracy w skali od 1 do 10 oceniam na... 6. No, chyba że chodzi o interpretacje podatkowe...

Konkurencja... mówią, że nie śpi. Ja śpię spokojnie, bo nie o rywalizację nam chodzi, tylko o dobre koncerty w Polsce.

Największy sukces... jeszcze wierzę w to, co robimy.

Sen z powiek spędza mi... budowa jakiegoś apartamentowca po drugiej stronie ulicy.

W domu myślę o... tym, żeby przestali wiercić.

Inspiracji szukam... w japońskich kreskówkach o sporcie. Duch walki nigdy nie opuszcza mojej ulubionej bohaterki.

Odpoczywam... nie pamiętam.

W tym zawodzie nauczyłem się... że wiele rzeczy jest możliwych, jeśli bardzo się chce.

Z pewnością nie jest to praca dla... ludzi nieogarniętych, bez energii, bujających w chmurach i przekonanych, że to świetny sposób na nieustającą imprezę. Po zetknięciu się ze ścianą odpowiedzialności, padną znokautowani.

Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie to... jeśli chcesz iść na koncert jakiegoś zespołu w swoim mieście i nie możesz się doczekać, po prostu sam go zorganizuj.

Gdybym nie pracowała w obecnym zawodzie to byłabym... tylko prawnikiem.

Połączenie kultury i biznesu to dla mnie... konieczność.

Polska to dla mnie... kraj, który nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.




REKLAMA

POLECAMY