Greta Gorgoń. Zawód: koordynatorka ds. marketingu i PR


Czas czytania 5 minut

Dzień z życia... koordynatora ds. marketingu i PR w instytucji kultury

Z wykształcenia jestem...
na początku była archeologia śródziemnomorska, potem zarządzanie kulturą, następnie zarządzanie marketingowe, a ostatnio społeczna odpowiedzialność biznesu (CSR). Otwartość na nowe doświadczenia i wyzwania to istotna cecha w zawodzie, w którym pracuję już dobrych kilka lat.

Wstaję o... zawsze za późno.

Po przebudzeniu piję… zdecydowanie kawę, koniecznie mocną.

Dzień pracy zaczynam... około 9:00.

Moje najważniejsze narzędzie pracy to... komputer i telefon.

Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na... korespondencję mailową i telefony, jeśli to dzień pracy biurowej. Poza biurem, podczas przedsięwzięć realizowanych przez naszą instytucję, zajmuję się... robieniem dobrego wrażenia zarówno poprzez czuwanie nad właściwą organizacją i przebiegiem działań, jak i reprezentowanie firmy w kontaktach z mediami i naszymi odbiorcami.

Mój dzień pracy... bywa zaskakujący, mimo silnej skłonności do planowania wszystkiego. Dlatego często trwa dłużej, niż mogłam się tego spodziewać.

Obiad zwykle jem… na mieście, a najczęściej na miejscu, czyli w pracy.

Moi klienci to... aktywni mieszkańcy Krakowa i Małopolski poszukujący ciekawych propozycji spędzania wolnego czasu, ale także głodni wiedzy nauczyciele i otwarci na niestandardowe pomysły urzędnicy.

Najtrudniejsze w mojej pracy... jest spiętrzenie się zadań wymagających realizacji w tym samym terminie, a dotyczących różnych obszarów.

To, co lubię robić najbardziej, to... komunikować się z ludźmi. Ogromną przyjemność sprawia mi też widok zadowolonych uczestników naszych przedsięwzięć i ich słowa uznania.

Początki swojej pracy wspominam... raczej nie wspominam, a jeśli już, to dobrze. Na ogół dość dobrze współpracuje mi się z innymi (mam nadzieję, że im ze mną też), a swoje obowiązki w każdej, nowej pracy traktuję jako okazję do nauczenia się czegoś wartościowego. 

Praca zespołowa to dla mnie…
jestem raczej indywidualistką, ale doceniam pracę w zespole i w wielu sytuacjach korzystam z komfortu, jaki daje mi współpraca z pasjonatami i profesjonalistami, którzy tworzą naszą instytucję.

Poziom stresu w pracy w skali od 1 do 10 oceniam na... powyżej 10, kiedy zbliża się godzina 0, czyli termin realizacji jakiegoś wydarzenia. Na co dzień na 5–7.

Konkurencja... nie śpi, więc skwapliwie ją obserwuję i odnoszę wrażenie, że to samo dzieje się, jeśli chodzi o podpatrywanie naszych pomysłów. Jednak jeśli to tylko możliwe, staram się współpracować.

Największy sukces... to realizacja kampanii promocyjnej za granicą.

Sen z powiek spędza mi... kiedy nie mam na coś wpływu.

W domu myślę o… bywa, że żyję pracą, ale staram się nie zamęczać nią swoich bliskich. Szczególnie trudne dni odreagowuję na sali gimnastycznej albo fundując sobie jakieś przyjemności – książka, kino, spotkanie z przyjaciółmi. Nie gardzę też słodkim nic nierobieniem. 

Inspiracji szukam... w codzienności. Najlepsze pomysły miewam, kiedy chodzę lub podróżuję. Oczywiście staram się też być na bieżąco z trendami w branży i chętnie podpatruję zagraniczne nowinki.

Odpoczywam... zależnie od pory roku. Zimą za mało aktywnie, ale to dlatego, że o tej porze roku powinnam hibernować. Przebudzenie następuje z pierwszymi, mocniejszymi promieniami słońca.

Największa umiejętność, jaką wynoszę z tej pracy to... umiejętność odczytywania potrzeb innych i odpowiadania na nie.

Z pewnością nie jest to praca dla... osób nielubiących ludzi. Po prostu trzeba być w stałym kontakcie z innymi, szanować ich, chcieć poznać, zrozumieć, postawić się na ich miejscu. Trzeba umieć patrzeć na siebie i efekty swojej pracy oczami innych.

Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie to... być dobrze zorganizowanym, ale też umieć radzić sobie z niespodziankami. Stąpać twardo po ziemi, zachowując otwartą głowę. Szanować ludzi i słuchać ich, bo to oni najlepiej wiedzą, czego potrzebują i co ich interesuje.

Gdybym nie pracowała w obecnym zawodzie, to byłabym... prawdopodobnie kimś, kto szuka możliwości czerpania z różnych doświadczeń.

Połączenie kultury i biznesu to dla mnie... idealny związek, tyle że rzadko występujący w rzeczywistości.

Polska to dla mnie... moja tożsamość. Język, kultura, wrażliwość. Ale to też słowa piosenki Republiki „Nie pytaj o Polskę” – mieszane, często trudne uczucia, na pewno nie obojętność.

Greta Gorgoń jest pracownikiem Małopolskiego Instytutu Kultury


fot. M.Klag


fot. P. Ulatowski





Cały artykuł jest dostępny bezpłatnie dla naszych zarejestrowanych czytelników.

ZAREJESTRUJ SIĘ

Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.

dołącz teraz


jeżeli już posiadasz konto.