Wywiad tygodnia

Iwona Cała

2011-03-23

Jaką działalność Pani prowadzi?

Ogólnie mogę to określić jako działalność projektowa. Działam w kilku gałęziach: architektonicznej, graficznej, wzorniczej. Projektuję wnętrza, książki, grafikę. Ale jestem również animatorką działań związanych z kulturą i edukacją architektoniczną. To też rodzaj projektowania - każde takie działanie przeprowadzam w formie projektu.

Od jak dawna firma funkcjonuje na rynku?

Założyłam firmę w 2005 roku, więc działam juz prawie 6 lat. Z przerwą na opiekę nad dzieckiem.

Kim jest Pani z wykształcenia?

Jestem architektką po politechnice.

Jak duża jest Pani firma?

Firma to ja. I osoby współpracujące czasami przy projektach architektonicznych.

Jak działa firma? Jaka jest jej struktura organizacyjna?

Trudno mówić o strukturze w przypadku jednoosobowej działalności. Działam trochę jak freelancer, ale zawsze z planem.

Czy prowadzi Pani lub przewiduje prowadzenie dodatkowej działalności, a więc takiej która wykracza poza obszar przemysłów kreatywnych?

Tak, niedługo powstanie edukacyjna odnoga działalności. Będzie sie to wiązało ze sporymi zmianami, może większym zespołem. Czas pokaże jaką to przyjmie formę...

Czy jest Pani usatysfakcjonowana tym, w jaki sposób firma funkcjonuje?

Tak, bo daje mi ogromną swobodę działania i łączenia pracy z życiem rodzinnym, co dla mnie jest niezmiernie istotne.

Czy planuje Pani wprowadzić jakieś zmiany usprawniające jej funkcjonowanie?

Oczywiście! Pierwszym krokiem będzie wyjście z pracowni w domu do niezależnego miejsca. Mam nadzieję, że juz niedługo. Niebawem też ruszy nowa strona internetowa, częściej aktualizowana, przypominajaca nieco blog.

Jak ocenia Pani szanse przedsiębiorców w sektorze kreatywnym w porównaniu do innych sektorów?

Trudno mi to ocenić. Sektor kreatywny nie jest sektorem pierwszej potrzeby. Więc łatwiej potencjalnym odbiorcom z usług kreatywnych rezygnować. Ale jednocześnie jest to obszar stale rozwijający się i, mam wrażenie, wciąż nienasycony.

Jakie są Pani plany biznesowe w najbliższej przyszłości?

Rozszerzenie działalności edukacyjnej. To pierwszy etap. Chciałabym skorzystać też z funduszy europejskich, bo kiedy zaczynałam dotacje dopiero raczkowały, a zastrzyk pieniędzy z pewnością pomaga w rozwoju.

Jakie są największe sukcesy firmy?

Za największy sukces uważam fakt, że firma działa dzięki dobrej renomie. Nie prowadzę żadnej "polityki promocyjnej", nie ogłaszam się, nie zabiegam o zlecenia. A wciąż mam mnóstwo pracy. To naprawdę ważne, bo w tej branży zleceń nie liczy się w tysiącach, ale co najwyżej dziesiątkach w ciągu roku.

Czy planuje Pani poszerzenie działalności i jakie są na to pomysły?

Tak jak wspomniałam, będzie to działalność edukacyjna w zakresie edukacji architektoniczno-plastycznej.

Czym jest dla Pani przedsiębiorczość w kulturze?

To działanie poprzez projekty. Realizowanie zdarzeń, wydarzeń, akcji, które mają jakis cel, a nie są działaniem dla działania. To współpraca pomiędzy ośrodkami, ludźmi, miejscami, związanymi z kulturą. To działanie zespołowe. To wieloplatformowość komunikacji z odbiorcą. To dobre pomysły podparte rzetelnym przygotowaniem.

Czy sądzi Pani, że warunki do funkcjonowania przedsiębiorstw w tym sektorze uległy poprawie?

Trudno mi to ocenić, bo nigdy specjalnie się temu nie przyglądałam. Z własnych doświadczeń widzę, że generalnie zainteresowanie tymi tematami jest większe niż kiedyś. Powstają portale internetowe ukierunkowane na sektor kreatywny, na kulturę. Coraz wiecej miejsc i wydarzeń związanych z tym tematem. Więc pod pewnymi względami na pewno jest lepiej niz kiedyś.













REKLAMA

POLECAMY