Wywiad tygodnia
Katarzyna Dacyszyn. Projektantka ubioru
2021-04-28
Czas czytania 3 minuty
Katarzyna Dacyszyn. Projektantka mody, założycielka marki Bunny Blanc, akcji Stop Stalking, autorka książki „Kobieta z blizną”. Kobieta, dla której kreatywność, to działanie na wielu polach.
Mieszkam w Łodzi.
Z wykształcenia jestem Magistrem Sztuki.
Wykształcenie dało mi przepustkę do innych możliwości.
Z zawodu jestem projektantem odzieży.
Mój zawód jest dla mnie tym co kocham robić.
W tym zawodzie nauczyłam się, że oprócz talentu, ważny jest zmysł obserwacji, analiza wpływów i umiejętność dostosowania do panujących nastrojów.
Moi klienci to dowód, że to co robię ma wartość.

Zdjęcie: Kamil Piątkowski
Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na analizy.
Praca jest dla mnie przyjemną koniecznością.
Początki swojej pracy wspominam z rozrzewnieniem.
Z pewnością nie jest to praca dla ludzi o wąskich horyzontach.
Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie, który wykonuję. Ważne jest by mieć wiele wewnętrznej pokory, woli i chęci nauki.


Moje najważniejsze narzędzie pracy to moja głowa.
Gdybym nie robiła tego, co teraz, to pewnie nie czułabym się tak spełniona.
Dzień pracy zaczynam o 6 rano byłoby to moim marzeniem ale często się to nie udaje.
Najtrudniejsze w mojej pracy utrzymanie regularności i ciągłości zamówień.
Inspiracji szukam w obserwacji.
Konkurencja to dla mnie doping.
Nigdy nie zdobędę się na to, aby przeciwstawić się swoim wartościom.


Pierwsze zarobione pieniądze wydałam na na pewno na coś wyjątkowego ale nie pamiętam [uśmiech].
Największy sukces pokaz w Nowym Jorku.
Największa porażka w moim życiu wycofanie się z kontraktu w Hong Kongu.
Nie wyobrażam sobie życia bez kontaktu ze światem.
Jako dziecko marzyłam o ciekawym życiu pełnym wyzwań.
Po pracy to czas ulubiony.


To co lubię robić najbardziej to realizować ciekawe projekty i poznawać wspaniałych ludzi.
Jestem dumna z tego, że mimo trudności nie poddałam się.
Sen z powiek spędza mi zbyt krótki deadline w projekcie.
Najtrudniej jest mi pogodzić się z… Nie wiem. Myślę, że szybko przechodzę do rozwiązania problemu lub do nowych działań, nie przeżywam straty.
Najważniejsza decyzja w moim życiu to wyjechać na studia z rodzinnego miasta.
Największym szaleństwem w moim życiu było wyprowadzić się z miłości, do Barcelony.


Najważniejsze słowa jakie usłyszałam zostaną ze mną do końca życia.
Gdy myślę o przyszłości jestem gotowa na wszystko.
Chciałabym się jeszcze nauczyć tylu rzeczy, że nie sposób wymienić.
Mój kraj to dla mnie miejsce, w którym znajduję odbiór.
Kultura jest dla mnie oddechem po wysiłku.
Mój cel to żyć tak, by mieć czas na sprawy wielkie.
BUNNY BLANC ul. Roosevelta 8c, Łódź
www.bunnyblanc.com
Cały artykuł jest dostępny bezpłatnie dla naszych zarejestrowanych czytelników.
ZAREJESTRUJ SIĘ
Zyskujesz bezpłatny dostęp do wszystkich treści PURPOSE – magazynu i portalu branżowego dla twórców sektora kreatywnego.
Wywiady z praktykami, artykuły poradnikowe, analizy, warsztaty. Dołącz do czytelników PURPOSE.
dołącz teraz
Zaloguj się
jeżeli już posiadasz konto.





