Wywiad tygodnia

Krzysztof Kwiatkowski. Zawód: aktor

2011-02-02

Imię nazwisko... Krzysztof Kwiatkowski

Miejsce i data urodzenia... 19 maja 1986 r. w Krakowie

Ukończone szkoły... Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie

Wykształcenie dało mi... świadomość tego, w którym kierunku mam podążać.

Mieszkam w... Warszawie

Z zawodu jestem... aktorem.

Przedsiębiorczość to... bezcenna umiejętność funkcjonowania we współczesnym świecie.

Kultura jest dla mnie... furtką, która pozwala mi skupić się na rzeczach fundamentalnych i istotniejszych niż zdarzenia zwykłego dnia.

Praca jest dla mnie... eksploracją każdej płaszczyzny, w której funkcjonuję.

Poza pracą chętnie... uprawiam sport, relaksuję się przy muzyce i lekturze ulubionych książek.

Pierwsze zarobione pieniądze wydałem na... czarną gitarę elektroakustyczną i potężny piec. Spełniłem w ten sposób jedno ze swoich marzeń z dzieciństwa.

Gdybym nie robił tego co teraz, to pewnie... tworzenie innych wariantów rzeczywistości wolę pozostawić powieściopisarzom. Zrobią to o wiele lepiej.

Do pieniędzy mam stosunek... obojętny.

Gdybym miał więcej czasu... spędziłbym go na poznawaniu nowych miejsc i na rozmowach z osobami, z którymi rozmawiam zbyt mało lub zbyt rzadko.

Jestem dumny z... umiejętności dobrego organizowania sobie czasu.

Nigdy nie zapomnę... pierwszej chwili na scenie. Miałem ok.12 lat i w spektaklu, w którym przyszło mi grać, wypowiadałem jedynie trzy słowa. Ale poziom ekscytacji i Stresu – bezcenny.

Nigdy nie zdobędę się na to by... postępować wbrew sobie.

Chciałbym się jeszcze nauczyć... wiele. Chociażby języka francuskiego, windsurfingu, gry na skrzypcach i saksofonie...

Jako dziecko marzyłem... nieśmiało. Teraz w marzeniach pozwalam sobie na więcej odwagi.

Najtrudniej jest mi pogodzić się z... upływającym czasem, który jednocześnie mnie fascynuje. Pojęcie czasu i to, w jaki sposób wpływa na świat i na każdego z nas, stanowi Dla mnie nieustające źródło refleksji i inspiracji.

Największym szaleństwem w moim życiu było... moje szaleństwo trwa nieustannie.

Nie wyobrażam sobie życia bez... muzyki. Każdy przemyślany dźwięk porządkuje fragment rzeczywistości. Wyciąga ją z chaosu. Ostatnio słucham sporo jazzu Skandynawskiego. Idealne lekarstwo na zimowe przesilenie.

Zazdroszczę ludziom... nie zazdroszczę.

Najczęściej myślę o... przyszłości, co kłóci się trochę z bardzo popularną ostatnio filozofią wschodu, zwracającą szczególną uwagę na tzw. „ życie tu i teraz”.

Gdy myślę o przyszłości... intryguje mnie jej nieprzewidywalność i perspektywa, iż każdego dnia moje życie może się zmienić nagle o 360 stopni.

Najbliższe wyzwanie... sześćdziesiąt basenów w godzinę. Na razie zatrzymałem się przy pięćdziesięciu ośmiu.

Najważniejsza decyzja w moim życiu to... jeszcze przede mną.

Największa porażka w moim życiu... nie myślę o porażkach.

Najważniejsze słowa jakie usłyszałem... wszystkie słowa są ważne, dlatego trzeba rozsądnie nimi dysponować.

W Polsce najbardziej brakuje mi... słońca, temperatury nieco wyższej niż zero stopni i dobrej, pozytywnej energii.

Połączenie kultury i biznesu to... to jest dopiero sztuka!


"Hotel 52", Fot. Aleksandra_Grochowska


"Hotel 52", Fot. Aleksandra_Grochowska


Fot. Dominik Śmiałkowski


"Nienasycenie", Fot. R. Jaworski


"Nienasycenie", Fot. R. Jaworski

 

Dziękujemy Agencji Kostrzewa PR za pomoc w realizacji wywiadu.


REKLAMA

POLECAMY