Wywiad tygodnia

Leszek Bartkiewicz. Zawód: artysta malarz

2011-03-01

DZIEŃ Z ŻYCIA... Artysty

Z wykształcenia jestem... Magistrem sztuki. Potocznie mówiąc, jestem artystą. Z zamiłowania badaczem, pasjonatem, kreatorem-wytwórcą, zbieraczem.

Wstaję o... Bardzo różnie. 6.30-7.00 rano. Jeśli pracuję do 3.00 w nocy, to i o 9.00. Sześć godzin obowiązkowo sypiam, inaczej nie funkcjonuję.

Rano piję... Przeważnie kawę, chociaż ostatnio mocną, gorącą herbatę. W zależności od nastroju i samopoczucia.

Dzień pracy zaczynam o... 10-ej. Przeważnie 9.30. Jeśli czymś „żyję”, wówczas o 8.00 już zaczynam taką realizację.

Moje najważniejsze narzędzie pracy to... Mój umysł. „Głowa”- to mój kapitał.

Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na... Realizację zaplanowanej pracy/zadania. Myślenie, co dalej...

Mój dzień pracy... Trwa 8 godzin, niekiedy 12. Maksymalnie pracowałem 3 dni po 16 godzin, później dzień całkowitego odpoczynku.

Obiad zwykle jem... Domowy, popołudniowy. Ostatnio często sam gotuję w pracowni. Uspokaja mnie to.

Moi klienci to... Ciekawi ludzie. Lubię i staram się robić ciekawe rzeczy, to priorytet. Jak kolekcjonerzy itp., to już rewelacja. Czasami...

Najtrudniejsze w mojej pracy... Jest myślenie i dyscyplina. KREATYWNE.

To, co lubię robić najbardziej to... Ostanio malować. Konstruować.

Początki swojej pracy wspominam... Wymagająco. Praca to wielkie dobro. Szacunek.

Indywidualny wysiłek czy praca zespołowa? I tak, i tak. W zespole wiadomo trzeba umieć współpracować, niektórzy nie potrafią. Tworzę w samotności, nawet w „izolacji”.

Poziom stresu w pracy w skali od 1 do 10 oceniam na... Pełna piątka, z dziesiątką trzeba nauczyć się żyć i to przeżyć samemu.

Konkurencja... Nie myślę o tym jak pracuję. Wiadomo, ISTNIEJE. Nie mam jakichś fobii na tym tle jak niektórzy. Mnie nie przeszkadza.

Największy sukces... Uznanie. Paryż, 2004 rok. Marzenia, które się spełniają. To, że nadal tworzę i jestem. Dar losu.

Sen z powiek spędza mi... Ostani OBRAZ. (I dwa kolejne).

Przynoszę pracę do domu myślę o pracy w domu, czy oddzielam życie zawodowe od prywatnego grubą kreską? Bez przesady. Czasami robię coś etapami. Wyłączam się.

Inspiracji szukam... Zawsze. W życiu. W sobie.

Odpoczywam... Przeważnie. ZAWSZE.

W tym zawodzie nauczyłem się, że/największą umiejętność jaką wynoszę z tej pracy to... Kreatywność. Ciekawe życie. Jak się pracuje, to się ma... zawsze coś do zrobienia.

Z pewnością nie jest to praca dla... Niezdolnych i „ambitnych”.

Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie to... Urodzić się do tego. Najlepsze rozwiązanie.

Gdybym nie pracował w obecnym zawodzie, to byłbym... Sobą. Może podróżnikiem/odkrywcą.

Połączenie kultury i biznesu to dla mnie... Umiejętność. Niestety spotykana rzadkość.

Polska to dla mnie... Kraj małych, zawistnych, smutnych ludzi. Często niekompetentnych, za to z dużym mniemaniem o własnej osobie. Ostatni HIT: obrona krzyża, czyli Krzyżacy A.D. 2010 w Warszawie, potocznie: POLACY 2010. Kwintesencja umysłowa „społeczeństwa”.  Z lokalnego, łódzkiego podwórka: „kapsuła czasu”, czyli słoik do peklowania ogórków na dziedzińcu UMŁ z życzeniami „łódzkich radnych” i ŁESK2016 wraz z późniejszym uzasadnieniem komisji eksperckiej i kociokwikiem zaraz po nim. Bezcenne. Łódź w pigułce. Brak samokrytycyzmu.



















REKLAMA

POLECAMY