Wywiad tygodnia

Marcin Pieńkowski

2011-06-01

DZIEŃ Z ŻYCIA... PR Managera MFF Nowe Horyzonty

Z wykształcenia jestem... filmoznawcą – uwielbiam stare filmy i dyskusje o nich po blady świt.

Wstaję o... 6.30 – uroki mieszkania w cichej, podwarszawskiej mieścinie.

Rano piję... herbatę – skoro jestem wyspany, to kawa mi niepotrzebna.

Dzień pracy zaczynam o... 8.30 – poranny monitoring mediów, sprawdzenie kilkudziesięciu maili nocnych i można zabierać się do pracy.

Moje najważniejsze narzędzia pracy to... telefon i komputer, nie wiem, które jest ważniejsze...

Najwięcej czasu w ciągu dnia poświęcam na... stukanie w klawiaturę i rozmowy. To drugie bardziej mi się podoba. Właściwie mógłbym tylko rozmawiać – o festiwalu, o kinie.

Mój dzień pracy... każdy jest inny i to jest absolutnie fascynujące. Trudno zaplanować sobie dzień. Liczne spotkania, dziesiątki telefonów, maile – nie wiadomo, co cię zaskoczy, jakie pytanie trafi na Twoją skrzynkę, kogo spotkasz na swojej drodze. Musisz być świetnie zorganizowany, chociaż organizacja czasu pracy jest właściwie niemożliwa. Nigdy nie wiesz, o której skończysz pracę.

Obiad zwykle jem... późnym wieczorem w towarzystwie uroczej żony. W ciągu dnia jedynie zaspokajam głód. W moim menu rządzi przypadek.

Najtrudniejsze w mojej pracy... jest zdążyć zrobić wszystko, co się zaplanowało. A to utopia.

To, co lubię robić najbardziej to... pisanie o kinie, oglądanie starych filmów i dzielenie się swoimi filmowymi inspiracjami z innymi.

Początki swojej pracy wspominam... różnie. Trochę czułem się jak dziecko we mgle. Poznawałem środowisko, poznawałem ludzi. Czas dodał mi pewności siebie. O kinie wiem sporo – i to jest mój największy atut, który próbuję wykorzystać każdego dnia.

Praca zespołowa to dla mnie... coś bardzo ważnego, ale PR to często trudna, indywidualna praca.

Poziom stresu w pracy w skali od 1 do 10 oceniam na... 7. W czasie festiwalu skoczy do 10.

Konkurencja... Jak wykonuje się swoją pracę bardzo dobrze, żaden konkurent nie jest mi straszny.

Największy sukces... to, że mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy.

Sen z powiek spędzają mi... niedokończone sprawy.

W domu myślę o... żonie i czasami o pracy. Staram się oddzielać życie prywatne i zawodowe – różnie to wychodzi.

Inspiracji szukam... w filmach, książkach, podróżując.

Odpoczywam... intensywnie podróżując. Odpoczywam jako turysta, obcy, intruz w innym świecie. Żeby dobrze odpocząć nic wokoło nie może mi przypominać o pracy.

W tym zawodzie nauczyłem się..., że człowiek uczy się cały czas. Każdy dzień to nauka.

Z pewnością nie jest to praca dla... ludzi cichych, bojących się podejmowania rękawicy w  trudnych dyskusjach.

Moja rada dla zainteresowanych pracą w zawodzie... to próbować i nie zrażać się niepowodzeniami. Banalne, ale prawdziwe.

Gdybym nie pracował w obecnym zawodzie, to byłbym... nauczycielem. Uwielbiam pracę z dzieciakami. Uczyłem języka angielskiego, byłem animatorem i wychowawcą na obozach i koloniach, prowadziłem warsztaty dla dzieciaków o kinie. Teraz mi tego bardzo brakuje.

Polska to dla mnie... ojczyzna, z której uwielbiam wyjeżdżać i do której bardzo lubię wracać.


REKLAMA

POLECAMY