Przemysły kultury

Tradycja a turystyka

  

Czy turystyka jest naszą wspólną sprawą? To oczywiste. Wielkie miasta, małe miasteczka, wsie korzystają dzięki rozwojowi turystyki. Szczególnie, gdy produkty turystyczne budowane są w oparciu o tradycję. Rękodzielnictwo, kuchnia regionalna i muzyka ludowa cieszą się aktualnie na świecie wielką popularnością. Dzięki temu kultura zyskuje odbiorcę, a twórcy ludowi środki na to, by dalej się rozwijać i jak najlepiej prezentować.

Czy tradycja może być podstawą do tworzenia w regionie produktów turystycznych?

Oczywiście, bardzo wiele produktów turystycznych opiera się na tradycji. Na świecie tradycja, niekiedy mocno naciągana na potrzeby ruchu turystycznego, stała się bazą do tworzenia masowych produktów turystycznych. W Grecji czy Turcji, w każdym podregionie turystycznym, oferowane są w obiektach masowego zakwaterowania tzw. wieczory narodowe, polegające na tym, że turyści z różnych krajów są zbierani w duże grupy, którym oferuje się pakiet w postaci transportu, pokazów tradycji regionalnej (zespoły taneczne, chóry, rękodzieło) i kuchni regionalnej z obowiązkowym lokalnym trunkiem — z reguły młodym winem lub nalewkami. Za całość płaci się nawet do 30 euro od osoby, a dodatkowo istnieje możliwość wykupienia zdjęć, filmów czy innych pamiątek wykonywanych na bieżąco w trakcie pokazów, z aktywnym udziałem turystów. Często z prawdziwymi tradycjami kulturowymi danego regionu nie ma to nic wspólnego, ale to schodzi na dalszy plan, gdyż klient jest zadowolony, a organizator zarabia pieniądze. W Polsce przykładami tego typu produktów są: Tydzień Kultury Beskidzkiej, który w kilku miastach Beskidów rokrocznie przyciąga dodatkowo kilkadziesiąt tysięcy turystów, Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich — pierwsze w Polsce muzeum na wolnym powietrzu, czy Garncarski Szlak na Podkarpaciu — bazujący na bogatych tradycjach ceramicznych tego regionu.

A w jaki sposób stworzyć produkt turystyczny w oparciu o tradycję i dorobek kulturalny regionów, miejscowości?
 
Przede wszystkim liczy się pomysł i zaangażowanie w przygotowanie i obsługę produktu turystycznego. Niestety bardzo często samorządy lokalne uważają, że aby skutecznie sprzedać własny produkt turystyczny oparty na kulturze i tradycji regionu, wystarczy zorganizować dożynki lub inną imprezę z pokazami tańców, czy też ściągnąć dwóch lub trzech twórców ludowych. Tylko powstaje zasadnicze pytanie: czy to w ogóle jest jakaś oferta dla turysty i kto ewentualnie może na tym zarobić? Produkt turystyczny jest tworem kompleksowym, wymagającym szerokiej współpracy branży turystycznej (oferującej noclegi, transport czy wyżywienie) i instytucji kultury — oferujących wydarzenia mogące przyciągnąć turystów, oraz samorządu, w którego rękach spoczywa promocja, a niekiedy i organizacja danego produktu. Taka lokalna impreza może stać się produktem, jeśli będzie oferowana np. w postaci weekendowego pobytu w danym regionie z możliwością udziału w samych dożynkach, z noclegiem w gospodarstwie agroturystycznym z lokalną kuchnią czy warsztatami rzemiosła artystycznego. Wtedy jednak powstaje drugie pytanie: czy tego rodzaju produkt jest konkurencyjny na rynku usług turystycznych, gdzie tego rodzaju imprez jest bez liku.

Czy w naszym regionie są przykłady takich działań?
 
Region łódzki jest niezwykle bogaty pod względem kultury i tradycji — szczególnie wyróżniają się tutaj okolice Łowicza, choć silne ośrodki lokalne działają również w Opocznie czy Sieradzu. Cały czas jednak brakuje prawdziwych produktów turystycznych, które wykorzystywałyby ten potencjał, a które można by zaoferować przyjeżdżającym turystom. Pozytywnymi przykładami tego typu oferty są inscenizacje wesel: łowickiego — oferowana przez Stowarzyszenie Regionalne Wsi Urzecze „Łowiczanie", i Boryny — bazująca na powieści pt. „Wesele” naszego noblisty Władysława Stanisława Reymonta, oferowana nigdzie indziej, tylko w Lipcach Reymontowskich. Zwłaszcza ta druga inicjatywa jest warta podkreślenia, gdyż obserwujemy tam bliską współpracę branży, która intensywnie inwestuje w zaplecze infrastrukturalne produktu; mieszkańców, którzy oferują lokalne produkty; samorządu gminnego, odpowiedzialnego za promocję; oraz instytucji kultury, które przygotowują pokaz od strony artystycznej.

A w jaki sposób produkty turystyczne oddziałują na rozwój regionów oraz czy mają znaczenie w ich promocji?

Istnienie i sprawne funkcjonowanie produktów turystycznych jest podstawą tego, by w ogóle można było mówić o rozwoju turystyki w danym regionie. To właśnie one mogą być magnesami przyciągającymi turystów, to one powodują, że wydawane są pieniądze. To w końcu produkty są niezwykle istotne przy działaniach promocyjnych — jeśli jako Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego jedziemy np. na targi turystyczne do Berlina, czy w jakiekolwiek inne miejsce, to możemy oczywiście mówić, że nasz region jest piękny, pełen zieleni czy z bogactwem tradycji ludowych, tylko z tego nic nie wynika. To nie przekona potencjalnych turystów. Im potrzebne są konkretne oferty obrazujące te ogólne stwierdzenia.

Czy mieszkańcy małych miejscowości, wsi, są świadomi potencjału, również ekonomicznego, jaki drzemie w tradycji (rękodzielnictwie, kuchni regionalnej itd.)?

Myślę, że nie do końca. Z jednej strony mają świadomość, że kultywowanie tradycji jest ważnym elementem dziedzictwa, że to jest atrakcyjne w odbiorze, zwłaszcza wśród mieszkańców dużych miast. Z drugiej jednak strony nie potrafią się dobrze sprzedać, nie potrafią, bądź też nie mają możliwości, przebić się ze swoją ofertą bezpośrednio do odbiorcy. Jest to szczególnie widoczne w trakcie wielu imprez regionalnych, na których olbrzymia część atrakcji jest dostępna za darmo. 

A w jaki sposób Regionalna Organizacja Turystyczna Województwa Łódzkiego wspiera rozwój produktów turystycznych tworzonych w oparciu o tradycję?

Staramy się przede wszystkim uświadomić samorządom i społecznościom lokalnym konieczność współpracy przy tworzeniu produktów turystycznych. Obecnie realizujemy również projekt unijny pn. „Turystyka — wspólna sprawa”, w którym dzięki licznym szkoleniom i doradztwu lokalna branża turystyczna zapoznaje się ze sposobami tworzenia produktu, obsługi klienta czy promocji. Dzięki funkcjonowaniu grup partnerskich powstaje obecnie kilka produktów, które bazują na lokalnych tradycjach — np. w Łęczycy organizowany będzie Festyn Średniowieczny z ofertą prawdziwej uczty rycerskiej, a w Tomaszowie Mazowieckim powstał pomysł na stworzenie produktu pod nazwą „Ceramiczny Świat”, bazującego na współpracy lokalnej branży turystycznej z Ceramiką Paradyż i oferującego, oprócz zwiedzania zakładu, liczne warsztaty artystyczne.




nr 35 Sierpień 2007

temat numeru:

TRADYCJA


Zobacz numery archiwalne



Artykuł
Od Redakcji

Wywiad
Perspektywa zarobku rozwija przedsiębiorczość - rozmowa z Zygmuntem Kuchtą

Prezentacja
Agnieszka Retko-Ruszczak

Analiza
Szybko i łatwo czy długo i z wysiłkiem - Artur Zaguła

Kariera w kulturze
Coś naprawdę specjalnego - rozmowa z Sergiuszem Kozubkiem z KONI-Art S.C.

Przemysły kultury
Tradycja a turystyka - rozmowa z Tomaszem Koralewskim

Warsztaty
Tradycyjne rzemiosło - ochrona i perspektywy - Janusz Zięba, Tomasz Majorek

Młoda kultura
Jestem optymistką, praca musi zaowocować - rozmowa z Agnieszką Retko-Ruszczak

Felieton
Tradycja dialogu - Kuba Wandachowicz

Na marginesie
Moja własna tradycja - rozmowa z Wandą Balogh (Węgry)